blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Norwegian Wood, Haruki Murakami

2

Norwegian Wood (1987)
kategoria: literatura obca
liczba stron:  472
cena: 39,90
wydawnictwo: MUZA
ocena: 9/10

W książce Harukiego Murakamiego „Norwegian Wood” bohater zmaga się z odkryciem na nowo znaczenia takich słów jak „miłość”, „przyjaźń”, „śmierć”, „samotność”, „seks”, „choroba psychiczna”, „starość”, „małżeństwo”.

ZAPISAĆ ZNACZY ZROZUMIEĆ

Książka Harukiego Murakami pt. „Norwegian Wood” jest dla mnie utworem ponadczasowym – nie staje się nudna nawet po wielokrotnym przeczytaniu, a wspomnienie losów głównego bohatera towarzyszy mi od wielu lat.
Tym, co od razu przykuwa uwagę, jest już sam tytuł książki. Wierny swoim muzycznym pasjom Murakami świadomie wykorzystał motyw utworu „Norwegian Wood” grupy The Beatles, stanowiący symbol lat 60. XX wieku. Tamten okres, kojarzony ze studencką rewoltą i utożsamiany ze społeczno-politycznymi przemianami na świecie, również w Japonii odcisnął swe piętno.
W „Norwegian Wood” na każdym kroku napotykamy odniesienia do muzyki będącej tłem dla opowiadanej historii. Owe skojarzenia stają się kanwą, na której została zbudowana interesująca fabuła. Przedstawiona w powieści muzyka stanowi dla głównego bohatera pretekst do wspomnień, jest swoistą układanką elementów, które istnieją tylko dzięki wzajemnym interakcjom.
„Norwegian Wood” to opowieść o trudnym dojrzewaniu w niełatwej, japońskiej rzeczywistości. Głównym bohaterem jest student Toru Watanabe, w którego osobie bez trudu rozpoznajemy samego autora. „Norwegian Wood” możemy zatem postrzegać jako autobiografię Murakamiego. Świadczy o tym podobieństwo losów głównego bohatera do biografii pisarza oraz prowadzona w pierwszej osobie narracja, realistycznie nakreślająca ramy powieści,
Na pozór wydaje się, że główny wątek opowieści stanowi historia miłosna. W tym wypadku trzeba go jednak traktować jako pretekst narracyjny do ukazania uniwersalnych prawd o życiu. Kiedy głębiej wnikniemy w lekturę „Norwegian Wood”, odnajdziemy tam refleksje o przemijaniu, o zanikaniu wspomnień, o gorącej chęci zatrzymania tego, co w nas ulotne. To także wnikliwa analiza tego, jak młody człowiek radzi sobie z odnajdywaniem siebie w otaczającej go rzeczywistości.
Powodem, dla którego główny bohater chce spisać wspomnienia, bo wokół nich toczy się cała powieść, jest – paradoksalnie – ich zanik. Autor wraca pamięcią do ważnych wydarzeń z przeszłości, chce je sobie przypomnieć i zapisać. Aby coś zrozumieć, muszę najpierw spróbować to zapisać – zdradza. Bohater zmaga się z odkryciem na nowo znaczenia takich słów jak miłość, przyjaźń, śmierć, samotność, seks, choroba psychiczna, starość, małżeństwo.
W „Norwegian Wood” najbardziej zaskakuje nietypowa dla autora szczegółowość opisów. W dotychczasowych powieściach Haruki Murakami bardzo oszczędnie operował detalami. W tym wypadku narracja została nasycona konkretami, świadczy o tym chociażby skrupulatny opis życia studenckiego w akademiku. Innym atutem powieści wydaje się częste stosowanie retardacji (opóźniania biegu akcji). Murakami doskonale wie, jak opowiadać historię, by zaciekawić czytelnika.
W książce Murakamiego nic nie jest powiedziane wprost. Dotyczy to także wspomnianego już wątku miłosnego, ukazanego w sposób wielowymiarowy. Autor niezwykle sprawnie i finezyjnie prowadzi czytelnika przez uczuciowe rozterki bohatera, zmusza nas do zaangażowania się w opowieść, pozostawiając szeroki margines na własną interpretację. Pytania zadawane przez Toru są stawiane w taki sposób, żebyśmy bez trudu mogli się z nimi utożsamić. Mamy poszukiwać własnych odpowiedzi i czytać między wierszami.

 

_______________________

Haruki Murakami, Norwegian Wood
Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA,
Warszawa 2006, 2007;
przełożyły z japońskiego Dorota Marczewska i Anna Zielińska-Elliott

_______________________blogerka

Katarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©

Advertisements

6 comments on “Norwegian Wood, Haruki Murakami

  1. zingela
    2 sierpnia 2013

    A ja pamiętam, że kierując się powyższą recenzją, już dawno kupiłam tę książkę i nie mogłam przebrnąć. Wszystko Twoja wina. ;p

    • Recenzencki
      2 sierpnia 2013

      Zawsze możesz mi wysłać tę książkę (której już pewnie nie masz) :D
      A mnie się podobało. Może ja mam dziwny gust… Kurka Wodna!

  2. Justyna
    1 sierpnia 2013

    Czytałam już książki Murakamiego i jakoś do mnie nie przemawiają nie wiem dlaczego. Fakt czyta się jej gładko, pisane są ciekawym językiem ale czegoś mi w nich brakuje. Są to jednak moje osobiste odczucia.

    • Recenzencki
      1 sierpnia 2013

      Wiadomo :) Ja np. nie rozumiem dlaczego ludzi zachwycają się Kingiem, kiedy ja nie potrafię przebrnąć przez chociaż jeden rozdział :))

      To wszystko zależy od tego, co jesteśmy nauczeni czytać, ale i co w książkach jest dla nas ważne. U Murakamiego cała ta sekwencja płynności, te skojarzenia z biografią – dla mnie to był strzał w 10. :)

  3. glorianadias
    31 lipca 2013

    Już od dłuższego czasu mam ochotę sięgnąć po którąś z książek Murakamiego, jednak dotychczas tego nie zrobiłam. Myślę, że dzięki tej recenzji będzie to pierwsza książka, która pojawi się w mojej biblioteczce.

    • Recenzencki
      31 lipca 2013

      W takim razie jest mi niezmiernie miło :) mam nadzieję, że lektura nie zawiedzie oczekiwań. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 17 lipca 2013 by in Książki.

Nawigacja