blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Bez mojej zgody, Nick Cassavetes

bez1

Bez mojej zgody (2009)
My Sister’s Keeper
gatunek: Dramat obyczajowy
produkcja: USA
ocena: 8/10

„Dzieci myślą z mózgiem szeroko otwartym; dorastanie, jak zdążyłam zaobserwować, polega tylko na stopniowym zamykaniu go*.” 

SIOSTRZANA MIŁOŚĆ

be5

Przyznaję się bez bicia. Nie czytałam książki. Mam ich tyle w kolejce, że czasem ciężko jest mi zdecydować, po którą sięgnąć. W dodatku tyle dobrych książek wciąż pojawia się na rynku, że muszę odpuścić. Wszystkiego nie uda mi się nigdy przeczytać. Dlatego, kiedy trafiłam na film, pomyślałam, że to miła odmiana.
„Bez mojej zgody” to historia o trudnych wyborach. O tym, że człowiek czasem musi wybrać mniejsze zło. Tylko czy aby na pewno takie zło istnieje? W sytuacji, w której znalazła się Sara Fitzgerald (świetna gra aktorska Cameron Diaz), nie ma dobrych wyborów. Decyzja, która zapadnie, wskazuje tylko osobę, która będzie bardziej pokrzywdzona.

be4

Anna Fitzgerald już od pierwszych minut filmu mówi nam, jak i dlaczego została stworzona. To dziwne, prawda? Dzieci zazwyczaj są rolą przypadku. Niestety Anna dzięki genetycznej manipulacji, została stworzona do konkretnego celu. Istnieje po to, by jej siostra, która jest chora na białaczkę, mogła żyć. Przez lata jeździ do szpitali i jako dawca, oddaje tkanki siostrze. Niektórzy pewnie nie zdają sobie sprawy, jakie to traumatyczne przeżycie dla dziecka jeździć wciąż do szpitala. Sama moje dzieciństwo kojarzę z lekarzami. Dlatego teraz w już dorosłym życiu do lekarzy chodzę tylko w nagłej konieczności. A w szpitalu dłużej niż pół godziny nie usiedzę.

bez11

Anna w pewnym momencie wydaje się zmęczona. Nie wie już kim jest, bo wszyscy patrzą na nią przez pryzmat chorej siostry. I w końcu podejmuje decyzję, by złożyć sprawę w sądzie o usamowolnienie w kwestii zabiegów medycznych. Ta decyzja jest wielkim ciosem dla Sary, matki dziewczynek, która nie potrafi się pogodzić z śmiertelną chorobą córki. Nikt nie chciałby znaleźć się w takiej sytuacji. Walka ze śmiercią wymaga wielu poświęceń. To akt wiary, nadziei i miłości. To powiedzenie sobie, że zrobiło się wszystko, by wygrać. Reżyser w pełni wykonał swoje zadanie. Jeden film opowiada nam zarówno o umieraniu, bólu, cierpieniu, jak i o miłości, i moralnych aspektach związanych z wyborami, które spotykają rodzinę Fitzgeraldów na każdym kroku.

b3

„Bez mojej zgody” to też historia o bezsilności i dojrzewaniu.  O tym, jak śmiertelna choroba zmienia ludzi. Jak bardzo choroba zostaje postrzegana jako wyrok, od którego ciągle chciano by się odwoływać. Tylko nie ma do kogo.  Jak zmienia się w życie w takiej rodzinie. Jak trudno jest czasem żyć z ludźmi, którzy nie potrafią odpuścić i powiedzieć dość.
Kto nie widział, temu polecam. Ale ostrzegam, by zaopatrzyć się w paczkę chusteczek, bo bez łez raczej się nie obejdzie.

_______________________

* cytat z książki Jodi Picoult, „Bez mojej zgody”

_______________________

Katarzyna Sternalska blogerka

~ eyesOFsoul ©

Advertisements

5 comments on “Bez mojej zgody, Nick Cassavetes

  1. Recenzencki
    14 października 2013

    Mnie tam trudno jest przekonać, by film był lepszy niż książka. Natomiast po recenzjach, które czytałam – raczej film był jednym z tych, który nie został bardzo skrytykowany. Ale żeby wyrokować – muszę przeczytać.
    A póki co… mam już zapięty harmonogram czytelniczy. :) I pewnie jeszcze przez długi czas po książkę nie sięgnę.

    Na szczęście – tak dla pocieszenia dodam – że są jeszcze książki, które nie zostały zekranizowane. I filmy, które nie zostały nakręcone na podstawie książek. :)

  2. Kornelia Pikulik
    3 września 2013

    Najpierw zamierzam sięgnąć po książkę, potem pomyślę o filmie:)

    • Recenzencki
      3 września 2013

      Ja po książkę sięgnę, jak już zapomnę o filmie ;)

      • Monika
        14 października 2013

        I tak Ci właśnie polecam. Ja płakałam na filmie z żalu, że moją ukochaną książkę tak mi sponiewierali. Szczerze mówiąc wystarczyło bohaterom zmienić imiona, ekranizacji tytuł i nikt by się nie poznał, że ta historia ma coś wspólnego z lekturą :( W szczególności zakończenie… idę znowu zapłakać :(

      • Recenzencki
        14 października 2013

        Mnie tam trudno jest przekonać, by film był lepszy niż książka. Natomiast po recenzjach, które czytałam – raczej film był jednym z tych, który nie został bardzo skrytykowany. Ale żeby wyrokować – muszę przeczytać.
        A póki co… mam już zapięty harmonogram czytelniczy. :) I pewnie jeszcze przez długi czas po książkę nie sięgnę.

        Na szczęście – tak dla pocieszenia dodam – że są jeszcze książki, które nie zostały zekranizowane. I filmy, które nie zostały nakręcone na podstawie książek. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 27 sierpnia 2013 by in Filmy.