blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca, Katarzyna Droga

Pokolenia-Wiek-deszczu-wiek-slonca_Katarzyna-Droga,images_big,23,978-83-246-7721-4

Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca
kategoria: literatura piękna
liczba stron: 416
cena: 39,90 zł
wydawnictwo: Helion
ocena: 7/10

„W każdych czasach, wojny czy pokoju, komunizmu czy nie. My jesteśmy dziećmi wojny – mówił. – Nie odważymy się niczego planować, ale jak każde inne pokolenie tęsknimy za tym, co bezpieczne. Chciałbym mieć dom i dobrą pracę, rodzinę. Jak każdy.”[1]

Z biegiem Narwi

Po II wojnie światowej, w której ginęły nasze rodziny, byliśmy niepewni… czy możemy znów czuć się bezpiecznie. Świat dopiero podnosił się po stratach. Polska dopiero próbowała się odbudować. „Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca” pokazuje nam skrawek tej historii. Katarzyna Droga udowadnia jak korzenie jednej rodziny, wpływają na życie późniejszych pokoleń.
Wszystko zaczyna się od Pamiętnika Janki, która zapisywała losy rodziny Zajewiczów. Pośród starych fotografii i pożółkłych kartek znajdujemy rodzinne korzenie. Dzięki nim, możemy sobie wyobrazić jak toczyło się życie ludzi na przełomie XX wieku. Autorka próbuje przybliżyć nam dramat polskiej rodziny po dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy to budowano Polskę od podstaw. Kiedy trzeba było na nowo nadać prawa i obowiązki obywatelom. Nie są to łatwe czasy i niełatwo się o nich pisze. Katarzyna Droga potrafi jednak oderwać czytelnika od współczesności tak, że zainteresuje się życiem, które toczyło się kilka dekad wcześniej.

 „Okupacja była piekłem. Okresem nieustającego niepokoju i niepewności jutra. Szaleństwo Niemców osiągnęło szczyt…”[2]

Nie jest to powieść tylko o wojnie. To jest też książka, która pokazuje wędrówkę człowieka od małych uniesień w gronie najbliższych, po płomienny romans, dzięki któremu człowiek nie traci nadziei na lepsze jutro. Bo kiedy mowa o wojnie, okupacji, wysiedleniu, o tragediach wielu rodzin żydowskich, które otrzymały schronienie u Polaków trzeba podkreślić, że najważniejsza w tym wszystkim była rodzina. To, że ma się choć tę jedną bliską osobą, do której musi się wrócić.
Powieść jest trochę poetycka i może to w pewien sposób irytować czytelnika, który chciałby przeczytać literaturę bez zabawy formą. Natomiast sam pomysł na przeplatanie współczesności z wydarzeniami sprzed kilku dekad uważam za trafne posunięcie. Lektura jest wciągająca, mimo że niektóre opisy są zbyt rozwlekłe, przez co tempo czytania jest wolne.

„Pociąg relacji Warszawa – Poznań wlókł się niemiłosiernie. – Pięć lat po wojnie, a nie mogą się usprawnić, patałachy jedne – narzekała Janka. – W oborze im rządzić, nie w kraju. I obory szkoda! Toż to prawie bydlęce wagony!”[3]

„Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca” sprawia, że człowiek angażuje się emocjonalnie w każdym rozdziale. Bohaterzy stają się coraz bliżsi, a ich losy nie są nam obojętne. Jedynym moim zarzutem są wspomniane wcześniej opisy. Czasami rozwlekła forma rozdziału sprawiała, że czułam się senna i znudzona. Natomiast w książce nie brakuje humoru, łez szczęścia, czy też smutku. Autorka potrafi zaciekawić, wystopniować napięcie i zbudować klimat, który oderwie nas od codziennych spraw i trosk.

Wielowątkowość powieści sprawia, że każdy jest w stanie wyłuskać coś dla siebie. W tej lekturze uciekniemy nad brzeg cichej Narwi. Nie będzie to jednak podróż spokojna. Czeka nas miłość, którą utracimy zanim zdążymy się nią nacieszyć. Czeka nas też przyjaźń, która zostanie wystawiona na wielką próbę. Czeka nas wiele strat. Kilkanaście głębokich ran… i nadzieja, że w końcu wyjdzie słońce.

Książka została przekazana przez serwis interia360.pl
interia360

______________________________

[1] Katarzyna Droga, „Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca”, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2013, s. 61
[2] Ibid., s. 109
[3] Ibid., s. 102
______________________________

Katarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©blogerka

Reklamy

6 comments on “Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca, Katarzyna Droga

  1. Julita
    28 grudnia 2013

    Bardzo, bardzo dziękuję Pani Katarzynie za „Pokolenia”. Urodziłam się i mieszkam w Białymstoku. Kocham to miasto, razem z Janką wędrowałam znajomymi ulicami, ze łzą w oku wspominając lata 50. i 60.

  2. Wera
    22 grudnia 2013

    Książka jest rewelacyjna, niedawno skończyłam i szczerze polecam :)

    • Recenzencki
      22 grudnia 2013

      To właśnie zależy od podejścia :) Cieszę się, że dla Ciebie była to udana lektura! :)

  3. zingela
    28 listopada 2013

    Ooo, zaciekawiłaś mnie tą poetyckością książki. Jak wpadnie mi w ręce, to przejrzę. :)

    • Recenzencki
      29 listopada 2013

      Ta poetyckość jest… jakby to powiedzieć? Fragmentaryczna?
      W sensie tylko w tych rozdziałach, gdzie mamy do czynienia ze współczesnością jest coś takiego poetyckiego.

      Mnie to przeszkadzało.

      Natomiast książka – też jest jedną z tych, które przenoszą mnie do niechcianych lektur szkolnych. Więc to też zależy od tego, co kto lubi. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 listopada 2013 by in Książki and tagged , , , , , , , , .