blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Zimowe sny, Richard Paul Evans

Evans_Zimowesny_500pcx

Zimowe sny (2013)
kategoria: literatura piękna
liczba stron:  288
cena: 32,90 zł
wydawnictwo: ZNAK
ocena:  6,5/10 

 „Niektórzy ludzie uważają, że sny to klucz do zrozumienia tajemnicy życia. Starożytni Toltekowie wierzyli, że życie jest snem. Historia, którą zamierzam Wam opowiedzieć, zaczyna się od snu. Zimowego snu. […] ” [1]

KAŻDA GWIAZDA W KOŃCU SPADNIE

Poranek był zaskakująco mroźny. Zasłonięte żaluzje nie przepuszczały do pokoju ani grama światła. Mogłam święcie przypuszczać, że jest dopiero godzina szósta rano. Kiedy jednak spojrzałam na zegarek właśnie wybijała jedenasta. Pomyślałam wtedy, że jestem jak jeden z Muminków, który zapada w głęboki, zimowy sen. W tak leniwy (prawie) poranek nie pozostało mi nic innego jak wyciągnąć książkę i czytać. Tak też rozpoczęła się moja przygoda z kolejną powieścią Richarda Paula Evansa. Autor po raz kolejny mnie zaskoczył.
„Zimowe sny” to powieść nieco inna od tych, które przywykłam czytać. Historia zbudowana na podstawie przypowieści biblijnej, zawiera w sobie elementy fantasy. W dodatku, sama opowieść, wydaje się naciągana, poprzez co nie potrafię do końca wczuć się w emocje bohatera. Niemniej jednak cieszę się, że kolejna książka mojego ulubionego autora zagości na półce. Bo ilekroć psioczę na niego i nie umiem wydusić siebie słowa o książce, to z niecierpliwością czekam na kolejne.
Najnowsza powieść autora powinna nam wszystkim być bliższa, bo książka została napisana w czasie podróży po Polsce. Jest w niej wiele swoiskich elementów i pochlebstw w kierunku pięknych kobiet.  Niech Was jednak nie zwiodą czułe słówka. Autor tym razem naciągnął opowieść tak, by idealnie pasowała w ramy przypowieści. Poprzez co historia staje się niewiarygodna. A skoro niewiarygodna… To trudno się w nią wczuć.
Pisarzowi nie mogę jednak odmówić pomysłowości i przesłania, jakie skierował do nas w ten mroźny czas. Bowiem autor ma w sobie to coś, co ciągle mnie do niego przyciąga. Mam wrażenie, że jego książki są lekcją zaufania, cierpliwości, pokory. W każdej z jego książek jest jakaś nauka. Richard Paul Evans próbuje nam udowodnić, że powieść to nie tylko jakaś tam błaha historyjka. On chce zagrać na naszych uczuciach i z pewnością wie, które struny trzeba pociągnąć, byś to poczuł. „Zimowe sny” to kolejna książka pełna mądrości. Zamykając ją, jesteśmy bogatsi o słowa i przesłania, które mogą odmienić nasze życie… Jeśli tylko dostrzeżemy w sobie drzazgę.
Być może w tej odsłonie zabrakło mi takiej prawdziwości historii, którą autor chciał nas uraczyć. Niemniej jednak wciąż jestem pod wrażeniem, z jakim kunsztem owinął mnie sobie wokół palca. Jeśli w tę piękną, ale zimną zimę czujecie się nieszczęśliwi i samotni, ta książka sprawi, że znów uwierzycie w nadzieję. Bo magia, o której mówię, znajduje się gdzieś miedzy szóstym a siódmym żebrem po lewej stronie. Wystarczy tylko chcieć ją odkryć.

_______________________

[1] Richard Paul Evans, „Zimowe sny”, Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2013, s.11
_______________________

blogerkaKatarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

7 comments on “Zimowe sny, Richard Paul Evans

  1. Pingback: 3 część Dzienników pisanych w drodze | blog Recenzencki

  2. miqaisonfire
    22 grudnia 2013

    Powieści Evansa mają przepiękne okładki! Mam w domu dwie inne jego powieści więc je pewnie przeczytam w pierwszej kolejności :)

    P.S. Kocham ten śnieg padający na Twoim blogu :D

    • Recenzencki
      8 stycznia 2014

      Śnieg się skończył… :D a się nawet nie zaczął ;)

      A co do okładek – zgadzam się :)

      • miqaisonfire
        8 stycznia 2014

        Spokojnie, w maju się zacznie :P

      • Recenzencki
        8 stycznia 2014

        W maju mam urodziny… więc wolałabym żeby było lato ;) :D

  3. naPIĘKNEJ
    21 grudnia 2013

    Kusisz mnie tym Evansem ;) Ostatnio już nawet miałam kupić tę książkę, ale powstrzymałam się, bo święta.. bo prezenty.. a kasy jakoś specjalnie nie przybywa ;)
    Ale na pewno dam się skusić, w końcu na pewno :)

    • Recenzencki
      22 grudnia 2013

      Kuszę… Ale „Zimowe sny” zostawiłabym na samym końcu pozycji do przeczytania :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 21 grudnia 2013 by in Książki and tagged , , , , , .