blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Złodziejka książek, film i książka

7591500.6

Złodziejka książek (2014) – FILM
Oryginalny tytuł: The Book Thief
gatunek: Dramat, Wojenny
produkcja: USA
ocena: 6,5/10

184067-352x500

Złodziejka książek (2008) – KSIĄŻKA
kategoria: literatura współczesna
liczba stron:  496
cena: 39,90 zł
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
ocena:  9/10

Trzeba przyznać, że podczas wszystkich lat rządów Führera nikt nie służył mu bardziej lojalnie niż ja. Ludzie nie mają tyle serca(…).W rezultacie widzę, co w ludziach jest najlepszego i najgorszego. Widzę ich brzydotę i piękno i zastanawiam się, jak to możliwe, że te dwie rzeczy tak mocno ze sobą współistnieją. Ludzie mają jednak coś, czego im szczerze zazdroszczę. Mają dość rozumu, by umierać. [1]

NA PEWNO UMRZECIE

W czasie wojny nikt nie pyta o to, czy ty marny człowieku chcesz umrzeć. Śmierć przychodzi nagle. I mimo, iż mogłeś się jej spodziewać, jest dla ciebie dużym zaskoczeniem. Tak jak dużym zaskoczeniem dla świata „był (…) dziwny mały człowieczek, który podjął trzy ważne życiowe decyzje: 1. Zrobił sobie przedziałek po innej stronie niż wszyscy. 2. Zapuścił sobie mały kanciasty wąsik. 3. Postanowił, że zdobędzie władzę nad światem.” [2] A co było później? Później było jeszcze więcej śmierci. Jeszcze więcej nienawiści… Jeszcze więcej krwi…
„Złodziejka książek” pokazuje historię wojny… Ale nie tej, która toczyła się w naszej ojczyźnie. Tylko tej, która toczyła się w sercach niemieckich rodzin. Do jednej z tych rodzin trafia Liesel Meminger. Od początku jej losy naznaczone są piętnem brutalnego i pozbawionego zasada moralnych świata. O tych czasach pisał niegdyś niemiecki poeta, Heinrich Heine: „Gdzie się pali książki, dojdzie w końcu do palenia ludzi.” (oryg. Wo mann Bücher verbrennt, verbrennt man am Ende Menschen). Liesel potrafi jednak znaleźć w tym świecie coś dobrego. Coś, co zmieni ją i jej patrzenie na świat.

??????????????????????????

Bohaterka nie ma jednak łatwo. Nowy dom, nowi koledzy, nowa szkoła… Wszystko to sprawia, że  czuje się wyalienowana. W dodatku w szkole koledzy zaczynają się z niej naśmiewać, bo Liesel nie potrafi ani czytać, ani pisać. Z pomocą jej przychodzi przyrodni ojciec, Hans, dzięki któremu dziewczyna zaraża się pasją czytania. Ale nie tylko… Bowiem „człowiek z sercem w akordeonie” staje się dla Liesel tatą, którego bohaterka nigdy nie miała. Pokazuje jej, co w życiu jest ważne i wartościowe… Swoją postawą sprawia, że słowa „odwaga” i „szacunek” są czymś nader istotnym.
Prawdą jest, że książka bije na głowę film. Pisana pięknym językiem, umiejętnie manipuluje naszymi uczuciami. Odpowiednio dozuje czarny humor, ale przede wszystkim… Mimo takiego tematu, który nigdy nie będzie łatwy… Czyta się ją lekko w dwa popołudnia. Cała wyjątkowość książki zawarta jest w osobie narratora, który jest  śmiercią. Książka jest barwna. To prawdziwy roller-coaster, którego nie można pominąć. Mało jest takich książek na rynku. I życzę sobie i przyszłemu pokoleniu, by ta książka znalazła się w kanonie klasyków, bo po prostu na to zasługuje…
Natomiast film jest pozbawiony jakiejkolwiek magii, która zawarta jest w książce. Wizualnie jest dobrze skrojony. Muzyka sprawnie komponuje się w fabułę… Ale sama fabuła jest najsłabszym ogniwem. (A przecież książka aż porywa czytelnika ze sobą!) Co więc poszło nie tak? Przede wszystkim reżyser i scenarzysta skupili się na wojnie, na tym, co w książce stanowi tylko tło… Poprzez co cała magia tego, jaka jest Liesel, jaka jest jej historia umknęła w ekranizacji. Znów zobaczyliśmy tylko obraz czasów II wojny światowej. Urwane sceny w dużej mierze irytują. Są jak wyrwane kartki z rozdziału… Niektóre sceny wydawały się mało realistyczne… Tak jakby przystosowanie się dziecka w obcej, zastępczej rodzinie było łatwe jak pstryknięcie palcami.

???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Musimy jednak pamiętać, że patrząc przez pryzmat książki na ekranizację… Zawsze film będziemy odbierać gorzej. I ja pod tym względem wcale nie jestem w tej sytuacji obiektywna. Być może film jest jednym z lepszych filmów na rynku, który właśnie wchodzi do kin. Być może ktoś inny nie widzi „urwanych scen”, a cała ta psychologia ekranizacji nie wydaje się wcale sztuczna, ani okrojona.  Być może są ludzie, którym nie przeszkadzają szczegóły, które ewidentnie nie są dopracowane. Przykładowo: anglojęzyczne książki w Niemczech. (Ej, no weź!) I zakończenie… Zakończenie, które jest zmienione. Zakończenie, które powinno w odbiorcy zostać na wieki wieków… A jest tylko małym zaciekiem na ścianie, które nic nie znaczy, bo nikt nawet po włączeniu światła, go nie widzi…

Po książkę zdecydowanie trzeba sięgnąć! A film… jak to film. Trzeba samemu zdecydować, jak bardzo jesteśmy tolerancyjni w tej kwestii.

_______________________

[1] Złodziejka książek, Marcus Zusak, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2008
[2] Ibid., Warszawa 2008

_______________________

Katarzyna Sternalska blogerka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

12 comments on “Złodziejka książek, film i książka

  1. Boję się spojrzeć na książkę czy raptem nie stracę czasu na czytanie. Pytanie dlaczego? Otóż pytanie czy znów nie mamy do czynienia z wybielaniem historii. Wiem, że dość politycznie zabrzmiało, ale dla mnie ta wojna była czarno biała, a nie szara … W zależności jaka będzie odpowiedź, taką decyzję o przeczytaniu książki podejmę :)

    Pozdrawiam literackipiotr.wordpress.com

    • Recenzencki
      23 lutego 2015

      Jeśli chodzi o książki, trudno je polecać komuś kogo się nie zna…

      Mnie się podobała, bo to dość inna pozycja od wszystkich tych, które wówczas czytałam.

  2. Patrycja Telega
    2 listopada 2014

    Tą recenzją zachęciłaś mnie jeszcze bardziej do przeczytania zlodziejki, muszę się przyznać że film oglądałam przed czytaniem i teraz jestem pewna że koniecznie muszę przeczytać jeszcze książkę. :)
    Pozdrawiam
    odkryc-tajemnice-ksiazek-recenzje.blogspot.com

  3. Angelika
    29 stycznia 2014

    Cieszę się, że przypomniałaś mi fabułę tej książki, bo po przeczytaniu jej kilka lat temu wciąż mam w sercu uczucia, jakie ona mi przekazała. Też jestem oczarowana „Złodziejką” i inną książką Zusaka „Posłaniec”. Jeśli nie czytałaś jeszcze, polecam bardzo gorąco. Mi podobała się nawet bardziej niż „Złodziejka”.

    • Recenzencki
      29 stycznia 2014

      Mówisz „Posłaniec”, hmmm. Aż jestem ciekawa tej książki. Z pewnością będę jej poszukiwać! Dzięki wielkie :)))

      Pozdrawiam! :))))

  4. Diana Górska
    29 stycznia 2014

    Koniecznie muszę przeczytać. A różnica w ocenie miedzy filmem, a książka jest,… ogromna. Chyba wszyscy wiemy, jaka wersje wybrać. Mimo to, po przeczytaniu, chętnie zobaczę również ekranizacje. :) Pozdrawiam Cie cieplutko!

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    • Recenzencki
      29 stycznia 2014

      Aaaaa, nie wiedziałam, że piszesz blog’a! Aaaaaaa, jaki zaskok :D Zinwigiluję ;p wieczorem.

      Chyba tylko film „Służące” jako ekranizacja – dał radę. Ja uważam, że tego filmu nie można oceniać z perspektywy książki, bo wtedy czytelnik nie pozostawi na nim suchej nitki.

      Pozdrawiam ! :)))))

  5. niezatrudniona
    28 stycznia 2014

    ta książka od dawna jest na mojej liście „do przeczytania” ale teraz jak do kin ma wejść film, to muszę się streszczać :) Książkę na pewno kupię, a na film na pewno pójdę do kina :) Podobno ostry wyciskacz łez :)

    • Recenzencki
      29 stycznia 2014

      Kiedy oglądam filmy z eŁ. łzy mi się jakoś nie cisną. Chyba się staje przy nim mniej wrażliwa… :D Więc nie wiem, czy to jest aż taki wyciskasz, czy ze mną jest coś nie teges…

      Pozdrawiam! :)))

  6. Bombeletta
    28 stycznia 2014

    Czaję się bardzo na „Złodziejkę książek” (w wersji książkowej) i mam nadzieję, że jakoś po drodze wpadnie mi w łapki :) Film pewnie już niebawem z kin przeniesie się na Canal+, więc spokojnie wyczekam i po lekturze (a jakże by inaczej) obejrzę :)

    Pozdrawiam,
    Olga
    WielkiBuk.com

    • Recenzencki
      29 stycznia 2014

      W takim razie – czekam na Twoją recenzję – jak już dorwiesz w łapki książkę! :)
      Pozdrawiam :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 28 stycznia 2014 by in Filmy, Książki and tagged , , , , , , .