blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Weltbild Polska – czyli sztuka nabicia czytelnika w balona

A jak to się zaczęło? 8 stycznia 2014 r. na profilu Weltbild Polska pojawił się ten wpis:

KON

Wiele osób, w tym oczywiście Recenzencki, skusiło się nagrodą niespodzianką. Recenzencki myśli: „takie bestsellery Weltbild promuje, może uda mi się zgarnąć książkę Dana Browna?” i napisał długą wypowiedź na temat hitów książkowych w roku 2013.

Pod koniec stycznia Recenzencki zastanawiał się, kiedy w końcu będą wyniki. A że Recenzencki niecierpliwy, to słał zapytania w komentarzach i w wiadomości prywatnej do Weltbild. Ogólnie wiało ciszą… Aż tu nagle przyszła odpowiedź:

 Debate-Amber-Inspire1

Minął oczekiwany czas, a Weltbild wciąż zwleka z odpowiedzią… aż tu dzisiaj Recenzencki, rozjuszony, (bo wiecie, najbardziej mnie irytuje, jak mnie ktoś jawnie ignoruje) posłał maila do wszystkich możliwych działów Weltbild Polska, z wyrazami ubolewania zachowaniem organizatorów konkursu. (Mail był dość mocny w słowach, więc pozwolę go sobie pominąć.) I jak się okazało, ktoś jednak się nami zainteresował (dodam, że nie tylko ja molestowałam Weltbild z zapytaniem o rozstrzygnięcie konkursu. Podkreślam tutaj słowo konkurs, bo będzie ono kluczowe w późniejszym akapicie.) i dostałam dzisiaj maila z przeprosinami za zwłokę oraz, cytuję:

(podkreślamy jednocześnie, że nie był to konkurs a raczej
zachęta do wymiany opinii – nie określaliśmy sztywnego terminu jego
rozstrzygnięcia, choć zaplanowaliśmy niespodzianki dla autorów
najciekawszych wypowiedzi)

Jakże Recenzencki się wkurzył, gdy to przeczytał. No burza i gromy leciały. Przeca Recenzencki wciąż domagał się rozstrzygnięcia konkursu. I nikt nie wyprowadził Recenzenckiego z błędu, że to jednak nie był konkurs. Dopiero dzisiaj. A dwa tygodnie biadoli Recenzencki… Ale dopiero dzisiaj Wletbild wyjaśnił, że to nie był konkurs.

Ale to też pchła…  Bo w końcu Weltbild kontaktuje się z Recenzenckim i pisze o jaką nagrodę niespodziankę chodzi. I jest nią: (uwaga, fanfary…) kod rabatowy, obniżający cenę produktu o ZACNE 15%.

 ha

Tak oto wyszłam z siebie. Powyższy kod może ktoś z Was wykorzystać. Ja dziękuję za taką nieziemską nagrodę. Nie zapomnę jej do końca życia!

 

Reklamy

40 comments on “Weltbild Polska – czyli sztuka nabicia czytelnika w balona

  1. Klaudia
    6 lutego 2014

    Kolejny przykład na to, w jaki obłudny sposób głupie firmy próbują sobie robić reklamę. Wpisy darmowe ludzi dobrej woli generują ruch i zamieszanie.
    A moze potem ktossie jednak skusi na zakupu książek z „OBŁEDNYM” rabatem 15%.

    Jeszcze lepsze są konkursy, gdzie mino wyraźnego napisania, że KONKURS to jednak się zaznacza, że firma moze w każdej chwili konkurs odwołać lub nie przyznać żadnej nagrody.
    Czesto w ten sposób generują baze recenzji do wykorzystania własnego, za co nijak nie płacą, kosztów nie ponoszą, a biznes sie kreci :/

    • Recenzencki
      6 lutego 2014

      Ja uważam, że o takich sytuacjach trzeba mówić i trzeba je tępić. Inaczej nikt nie zadba o nasze dobro…

  2. zajeckicajec
    5 lutego 2014

    Brawo za odwagę, za umieszczenie tego wpisu tutaj :)
    Aczkolwiek jakoś wcale nie jestem zadziwiona ich zachowaniem ;)

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      W sumie też się nie dziwie (artykuły w gazetach i w necie krążą), acz… foch strzeliłam, i mi z tym dobrze, o. :D

      • zajeckicajec
        5 lutego 2014

        Mnie najbardziej denerwują kiedy robię u nich jakieś zamówienie, przychodzi paczka, a w niej brak niektórych pozycji (bo się skończyły), ale zero informacji o tym wcześniej, jakby głupiego maila nie mogli wysłać, że coś się skończyło i co dalej chcę zrobić z moim zamówieniem. Zamówiłam ostatnio trylogię i dostałam tylko pierwszą część bez słowa wyjaśnienia przed odbiorem ;)

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        To już jest chyba przesada… skoro zamawiam 3 książki (tak jakby) to chcę dostać 3 książki, a nie jedną.

        Dobrze, że nie wysłali Ci np. 3 tomu… tylko.

      • zajeckicajec
        5 lutego 2014

        Wtedy prawdopodobnie wysadziłabym ich siedzibę w powietrze ;)

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        I prawidłowo.

        Tymczasem znikam w odmęty ciepłego łóżka. Dobrej nocy! :)

  3. Kornelia Pikulik
    5 lutego 2014

    Ani trochę nie dziwi mnie Twoja irytacja. Konkurs śmieszny, a może jednak bardziej tragiczny:)

  4. Monika
    5 lutego 2014

    No ładnie – niech teraz zrobią konkurs :p Oby im statystyki padły na łeb, na szyję i jeszcze w pięty !

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Oby!

      • Monika
        5 lutego 2014

        Wieści w Internecie rozprzestrzeniają się z prędkością światła… a wystarczyło docenić wysiłek czytelnika. To się dopiero nazywa samobój :D

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        Hehe :D liczę, że mój głos ma takie przebicie, jak mówisz. :D I nie ginę w odmętach!

      • Monika
        5 lutego 2014

        No ba! :D

  5. bydefinitionopheliac
    5 lutego 2014

    Tak się robi właśnie blogerów w chuja. I zresztą nie tylko blogerów. Konkurs – rosną wyświetlenia, zwiększają się lajki i zainteresowanie. Tylko co z tego, jeśli później stawia się sprawę w taki sposób? Smród zostaje i sądzę, że jeszcze Weltbild będzie żałował takiego postawienia sprawy. Może przy następnym konkursie wszyscy zasypiemy ich pytaniami, czy to aby konkurs czy tylko grzeczna wymiana opinii ;P

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Hahaha, dobry pomysł :D

      Cóż… z TAKIMI nie wygrasz, w szczególności gdy masz małe poparcie ^^

      • bydefinitionopheliac
        5 lutego 2014

        Kwestia czasu moim zdaniem. Czasu potrzebnego na bycie rozpoznawalnym ;) Ale widzisz, już wszyscy, którzy przeczytali ten wpis wiedzą, że na Weltbild warto się wypiąć. A z poprzedniego wiem, że z Repliką nie warto współpracować, bo im się wydaje, że jak poproszą blogerkę o recenzję, to ta jest uwiązana do ich książek do śmierci (dziwne podejście O.o). Także nie deprecjonuj swojego wpływu :)

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        Otwierasz mi oczy. Więc przestaję deprecjonować. (Trudne słowo, kurde!) :)

      • Anna Maria Kramarz
        5 lutego 2014

        Oj, oj – aż tak to chyba nie…. ;)
        Tak po prostu sobie pomyślałam, bo blogerzy potrafią nieźle napsuć krwi nierzetelnym firmom. Już kilka takich akcji było i mało która się dobrze skończyła dla „kręcących”. Także wszystko jeszcze przed nami! :)

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        Cóż, z Recenzenckim nie warto igrać! :D ;)

      • Anna Maria Kramarz
        5 lutego 2014

        I to jest dobry duch walki! :) Kliknęłabym „lubię to”, gdyby WordPress wprowadził taką możliwość :D

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        WIęc ogólnie zapisuję się na wszystkie przyszłościowe akcje, by gnębić wydawnictwa/portale lub whatever, które ewidentnie kpią sobie z prostych użytkowników sieci ;) :D

      • Anna Maria Kramarz
        5 lutego 2014

        Ok, trzymam za słowo. Jak ktoś zajdzie za skórę, zrobimy zmasowany atak :)

      • Recenzencki
        5 lutego 2014

        Nie życzę źle, ale czekam. Zawsze chętna do pomocy!

      • Klaudia
        6 lutego 2014

        Ale ja teraz 80 razy sięzastanowie, zanim cokolwiek u nich zamówię. A że potrafie wydać kilkaset zł miesięcznie na książki, to – mogą stracić klientkę, która nie jest pierwsza lepsza ;)

  6. Marta Augustynowicz
    5 lutego 2014

    Bardzo dobrze, że o tym napisałaś – niech wszyscy wiedzą, a co! ;)

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Liczę, że Wy się w przyszłości nie nabierzecie na takie… konkursiki :D

  7. Iwisia
    5 lutego 2014

    Masz rację – tak być nie powinno.

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Dokładnie – skoro mieliśmy dostać tylko zniżkę, to po co nas wodzili za nos ten cały czas…

  8. Zapisane kartki
    5 lutego 2014

    Bardzo dobrze że napisałaś o tej sytuacji. Powinnaś jeszcze link do tego posta posłać do Weltbild aby wiedzieli jaką sami sobie zrobili reklamę w blogowym świecie :-)

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Nie chcę rozpoczynać wojny… źle sie to kończy. Człowiek poświęca uwagę ludziom/profilom które na to nie zasługują. A ja tam wolę w tym czasie spokojnie przeczytać książkę. :))

  9. Zatracona w pasji
    5 lutego 2014

    Prawidłowo i tak trzymać prawo Handlowe mam i to powinno inaczej się skończyć tak po prawemu ;)

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Mi chodzi tylko o zasadę… A tu? ignorancja i 15% zniżki -śmieszne…

  10. Ola C.
    5 lutego 2014

    Ale nagroda ! No ja nie mogę… Czyste chamstwo i tyle!

  11. daftcount
    5 lutego 2014

    Niezłych ludzi mają od PR;)

  12. Bombeletta
    5 lutego 2014

    Co za chamstwo! Strasznie niefajnie :/

    • Recenzencki
      5 lutego 2014

      Cóż… :D wylałam swoje żale. Skoro oni mają prawo nabijać nas w butelkę, ja mam prawo napisać, co o tym sądzę :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 5 lutego 2014 by in Notatki.
%d blogerów lubi to: