blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Ewangelia według Piłata, Éric-Emmanuel Schmitt

Schmitt_EwangeliawedlugPilata_500pcx

Ewangelia według Piłata (pełne wydanie, 2014)
kategoria: literatura współczesna
liczba stron:  352
cena: 34,90
wydawnictwo: ZNAK Literanova
ocena: 10/10

 „- Wątpić a wierzyć, to jest to samo, Piłacie. Tylko obojętność jest ateistyczna.”

— Eric Emmanuel Schmitt „Ewangelia według Piłata”

NOWA DROGA

Są książki, które intrygują tytułem. „Ewangelia według Piłata” jest tego doskonałym przykładem. Poncjusz Piłat znany nam jest przede wszystkim jako postać Nowego Testamentu, który (wg Ewangelii) zatwierdził wyrok śmierci wydany na Jezusa przez sanhedryn. Wykazał się przy tym wielką hipokryzją, ponieważ umywając od wszystkiego ręce, chciał zrzucić całą winę na Żydów. W książce Erica Emmanuela Schmitta ta historia jest dokładniejsza.  Autor opisuje jak Piłat odnajduje drogę do poznania i celebrowania dobra. Pokazuje jego drugą, lepszą stronę, o której przecież historia głucho milczy…
Mogłoby się zdawać, że historia Chrystusa z Nazaretu jest już zużyta. W końcu wiele razy jego postać pojawiała się w literaturze. Między innymi pisał o Nim przecież Michaił Bułhakow! Słynny „Mistrz i Małgorzata” jest dla mnie wciąż lekturą, do której podchodzę z pewnym pietyzmem. Tym bardziej chętnie sięgnęłam po powieść Erica Emmanuela Schmitta. Ciekawiło mnie, jak autor zmierzył się z tematem i dlaczego książkę nazwał takim a nie innym tytułem. Przecież wielu ludzi może pomyśleć, że jest to apokryf. Że autor celowo nazwał tak książkę, by ludzi odciągnąć od wiary… Moi drodzy, nic bardziej mylnego!
Ewangelia (z gr. εὐαγγέλιον) dosłownie oznacza „dobrą nowinę” i chyba nie potrafiłabym inaczej nazwać tej książki, którą mam dzisiaj przed sobą.  Autor postarał się, by ta lektura stała się dla nas czymś więcej niż tylko lekcją o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Pokazał inne oblicze Mesjasza. W książce mamy do czynienia z Jeszuą z Nazaretu. Jest on nam przedstawiony jako niezbyt utalentowany cieśla, któremu w życiu towarzyszy jedynie pustka… Dlatego szuka On miejsca na ziemi, które mógłby wypełnić. Obraz Boga, którego przedstawia nam Éric-Emmanuel Schmitt, jest na wskroś ludzki. My często zapominamy, że jesteśmy przecież stworzeni na Jego obraz i podobieństwo. I wątpimy w siebie. W swoją naturę. Czujemy się samotni. Niechciani. Pełni wad. A autor stara przekazać się nam odwieczną prawdę, że swój cel, swoje powołanie, a nawet i swojego Boga… musimy znaleźć sami. Tak jak to zrobił Jeszua.
Jednym z ważniejszych motywów w „Ewangelii według Piłata” są wątpliwości. Stephen King napisał kiedyś:  „Trzeba umieć wyłączyć światło i leżeć w ciemnościach. Trzeba wierzyć, że się zrobiło to, co inni zrobiliby tobie. Trzeba się rozprawić z własnymi wątpliwościami, bo wiesz, że nie zawsze będzie się palić światło.” I jestem pewna, że  Eric Emmanuel Schmitt właśnie to miał na myśli pisząc tę powieść. Chciał powiedzieć, że przyjdą w życiu momentu, w których nie da się wyjaśnić. Które będą pełne pytań: dlaczego. W których światło zgaśnie. Ale to wszystko, co będzie później… To wszystko wciąż zależy od nas. W podobnej sytuacji znalazł się tytułowy Piłat. Śmierć Joszui znacznie wypłynęła na hermetyczny świat Piłata.
„Ewangelia według Piłata” to obraz duchowej przemiany, której stajemy się naocznymi świadkami. To historia o podróży, prawdzie, miłości, o poszukiwaniach, a także o tym, jak wiele siły i możliwości człowiek ma w swoich dłoniach. Ta książka jest ważna, bo uczy nas myśleć. Uczy nas otwierać oczy tak, by nie tylko widzieć drzewo. Ale by i usłyszeć, dlaczego to drzewo widzimy. Jest to pierwsze pełne wydanie książki Erica Emmanuela Schmitta. W Polsce „Ewangelia według Piłata” została po raz pierwszy wydana przez Wydawnictwo Literackie, ale to wydanie nie zawierało dziennika autora, w którym  Eric Emmanuel Schmitt opisuje swoją pracę (dodam: dość trudną i zawiłą) nad powieścią. Szczerze polecam właśnie to wydanie przez Wydawnictwo Znak. Myślę, że dzięki temu rozszerzeniu, możemy zobaczyć autora od tej bardziej prywatnej (nieznanej) nam strony.

Książka została przekazana przez Wydawnictwo Znak Literanova, za co jeszcze raz dziękuję.
znak_literanova_300

_______________________
Katarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©

blogerka

Reklamy

22 comments on “Ewangelia według Piłata, Éric-Emmanuel Schmitt

  1. Darek9987
    30 stycznia 2015

    Jak mam się wypowiedzieć to, dla mnie jest to super recenzja. Tego typu książki są moimi ulubionymi. Poza oczywiście Kingiem czytam bardzo niewiele pozycji innych pisarzy, ale akurat ta książka wydaje mi się bardzo ciekawa tylko bardzo ciężko ją dostać, ale jak to się mówi co dobre rzadko jest dostępne, a chłamy co nikt nie chce nawet spojrzeć są we wszystkich empikach.

    • Recenzencki
      30 stycznia 2015

      Jeśli chodzi o książki z Wyd. Znak – to polecam księgarnie internetową http://www.znak.com.pl/
      wielokrotnie kupowałam – i nadal kupuje – książki u nich bezpośrednio. I chyba 2 lub 3 razy trafiłam na taką promocję, że za 100 zł otrzymałam 9 książek.

      Jeśli chodzi o recenzję – przekonałam się, że najlepiej się pisze o książkach, które naprawdę coś dla czytelnika znaczą. Bo są książki, które się przeczyta i już. Zapomina o nich. A są takie, o których można mówić godzinami. Dziękuję za komplement.

  2. Amaktor
    24 stycznia 2015

    Schmitta uwielbiam, a ostatnio przypomniałem sobie Bułhakowa, dlatego teraz z wielką ciekawością podejdę do tej książki. Dzięki za świetną recenzję! 😄

    • Recenzencki
      25 stycznia 2015

      Rzadko spotyka się takie książki. A ta jest wyjątkowo dobra i mądra, i nie da się przy niej nudzić.

  3. Emelia
    19 lutego 2014

    Świetna, świetna, świetna recenzja!

  4. miqaisonfire
    18 lutego 2014

    Mam dwie powieści tego pisarza w domu i jeszcze nie zaczęłam ich czytać. Muszę się zmobilizować.

  5. monweg
    18 lutego 2014

    Już się kiedyś przymierzałam do tej książki…ale na przymiarce się skończyło. Mam nadzieję , że teraz trochę bardziej się przyłożę :)

  6. Diana
    17 lutego 2014

    Lubie takie klimaty :) Zdecydowanie coś dla mnie.

  7. Basia
    17 lutego 2014

    Świetna recenzja! Oby więcej takich :]

  8. palanee
    16 lutego 2014

    No ja właśnie też mam wątpliwości co do autora. I w sumie nie dlatego, że przeczytałam jakąś jego książkę i mi nie pasowała, ale przeczytałam jeden z tekstów w dodatku o kulturze, bodajże do „Dziennika” i tam też, i Schmitt, i Coelho zostali, że tak powiem brzydko, zjechani… I tak, choć minęło już pewnie z 7-8 lat, na tyle mocno utkwiła mi opinia tam zawarta, że zawsze się waham przed sięgnięciem po książki Schmitta – ale równie często miałam ochotę w końcu poznać słynną powieść „Oskar i Pani Róża”

    • Recenzencki
      18 lutego 2014

      „Oskar i Pani Róża” – zaczęłam kiedyś czytać, ale… no to jednak nie jest moja bajka.

  9. Domisia
    16 lutego 2014

    Zaintrygowała mnie Twoja recenzja :)

  10. Bombeletta
    16 lutego 2014

    Wow, wow, wow! 10/10 – taki szał? Hm… Teraz już sama nie wiem… :D

    • Recenzencki
      16 lutego 2014

      Rzadko czytam książki o podkładzie religijnym… Ale ta książka jest naprawdę dobra. Duchowo mi bardzo bliska… Nie mam jej nic do zarzucenia. I wciąż za mną chodzi…

      • Bombeletta
        16 lutego 2014

        Hm… Ja mam ciągle wątpliwości (bo wiesz – to Schmitt i pop-filozofia), ale brzmi bardzo ciekawie pod względem samej opowieści :)

      • Recenzencki
        16 lutego 2014

        Być może ten pop-filozoficzny Schmitt ukazał się dopiero po 2010 roku? Książka powstała w 2006 roku i raczej jest takim studium religii niż narzuconej filozofii.

        Ale wiesz… mogę się mylić. ;)

      • Bombeletta
        16 lutego 2014

        No właśnie ja też mogę się mylić i stąd te wątpliwości :D Może jak kiedyś natrafię gdzieś na rodzinno-przyjacielskich półkach, to sięgnę z ciekawości, bo mnie tą recenzją zaintrygowałaś :)

      • Recenzencki
        16 lutego 2014

        To liczę, że książka kiedyś trafi do Ciebie ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 16 lutego 2014 by in Książki and tagged , , , , , , , , , .
%d blogerów lubi to: