blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Kręte ścieżki, Richard Paul Evans

ks

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Premiera 30 kwiecień 2014 r.

Kręte ścieżki [III] (2014)
kategoria: literatura obca
liczba stron:  272
cena: 32,90
wydawnictwo: ZNAK
ocena: 9/10

Usłyszałem kiedyś na kazaniu następujące zdanie: „Powodem, dla którego czasami tak szybko nawiązujemy porozumienie z zupełnie obcą osobą, jest to, że ta przyjaźń jest kontynuacją z innego życia”. Nie wiem czy to prawda, ale czasami mam odczucie, że tak jest.

Z dziennika Alana Christoffersena
[Kręte ścieżki, s.153]

RZECZ O WYBACZENIU

Gregory David Roberts napisał kiedyś: „Jakimś sposobem zdałem sobie sprawę – poprzez krzyk w mojej głowie – że choć jestem spętany, bezradny i krwawię, pozostałem wolny: mogłem znienawidzić ludzi, którzy mnie torturowali albo im wybaczyć. Wiem, nie brzmi to dobrze. Jednak w szarpnięciach i kąsaniu łańcucha, kiedy tylko tyle ci zostało, ta wolność stanowi wszechświat możliwości. A wybór pomiędzy nienawiścią i wybaczeniem może stać się historią twojego życia.” Trudno jest żyć, kiedy drugi człowiek staje się zadrą w sercu. Nie ma wtedy mowy o wolności. Czujemy się osaczeni przez własne wątpliwości i teorie. Uciekamy… od siebie. Sama o wybaczaniu wiem niewiele. Jestem jedną z tych osób, które palą za sobą mosty. Nigdy nie oglądałam się za siebie. Ale później przeczytałam książkę Richarda Paula Evansa… I zadumałam się nad własną niewolą.
„Kręte ścieżki” to kontynuacja wędrówki Alan christofersena,, którego czytelnicy znają z serii Dzienników pisanych w drodze. Jak zapewne pamiętacie główny bohater to człowiek, który stracił wszystko… i postanowił wybrać się w podróż, w której szuka nadziei, że nadal warto jest żyć. Ten odcinek wędrówki jest nieco inny od poprzednich części. Czytając, odniosłam wrażenie, że ta część jest bardziej surowa… Zdecydowanie główną rolę gra jeden przewodni motyw, jakim jest słowo „wybaczyć”. Nie tylko ja mam z tym problem. Wielu ludzi woli spalić za sobą mosty lub drzeć przysłowiowe koty, niż wybaczyć i iść dalej. Trudno jest sobie odpuścić. Zapomnieć…  Często wymierzamy w ten sposób drugiej stronie karę.  Motyw krzywdy, cierpienia oraz wybaczenia to najczęstszy temat liryki młodopolskiej. O udręce, szukaniu sensu życia, załamaniu pisał między innymi Kazimierz Przerwa-Tetmajer w wierszu pt. „Koniec wieku XIX”. On, tak jak i nasz bohater Alan, zagubiony w złym świecie szuka ratunku. Co prawda dla Alana ratunkiem staje się wędrówka. Dzięki niej po drodze spotyka ludzi, którzy odmieniają jego życia.   Dla bohatera lirycznego jest to szereg środków, które wykorzystuje, by sobie pomóc. W ostateczności zarówno Richard Paul Evans, jak i Kazimierz Przerwa-Tetmajer stawiają swoich bohaterów w obliczu czegoś nowego. Najlepiej tę sytuację obrazuje ostatnie zdanie z wiersza: [Zrezygnowany człowiek] „głowę zawiesił niemy”.
I ja tę głowę niemo zawiesiłam, kiedy dobrnęłam do ostatniego akapitu w książce. Chyba po raz pierwszy zdarzyło mi się być w głębokim szoku. Autor tym razem nas nie oszczędził. To, co przydarzyło się Alanowi, ścisnęło moim sercem. Ale w końcu od początku lektury Dzienników pisanych w drodze Richard Paul Evans pokazuje, w jakich skrajnościach żyje człowiek. Jak daleko musi zajść, by uwolnić siebie od nienawiści. Ilekroć musi upaść, by podnieść się silniejszym. „Kręte ścieżki” to jedna z boleśniejszych lektur, jakie czytałam. Nie spodziewałam się, że autor w dość dekadencki sposób zakończy opowieść Alana… Mam wrażenie, że to nie koniec, ale mimo to wciąż czuję smutek, kiedy myślę o historii głównego bohatera. Nie ma w życiu lekko. Chyba nigdy nie będzie nam dane odetchnąć z ulgą. Nasz życie jest jak fatum. Jedna czarna godzina często przeobraża się w czarne tygodnie… A nawet lata. Ta książka pokazuje siłę, o którą trzeba zawalczyć. Liczę, że i tym razem Alan Chtisofersen odnajdzie w sobie siłę, by ruszy w dalszą podróż. Bo „jak mówi legenda, kiedy piasek Key West znajdzie się w twoich butach, nie będziesz mógł wrócić tam, skąd przyszedłeś [Dotknąć nieba, s.13]”.

Opis książki:
Co może zrobić człowiek, który wszystko stracił? Alan postanowił wybrać się na wędrówkę, bez szczególnego planu i celu. Nie wiedział, co go czeka i dokąd dojdzie. Nie spodziewał się, że po drodze spotka ludzi, którzy odmienią go na zawsze i staną się dla niego nauczycielami życia. „Kręte ścieżki” to opowieść, która dowodzi, że aby być prawdziwie wolnym, należy wybaczyć. Tego nauczył Alana Leszek – Polak, który okazał nieznajomemu wędrowcowi serce i przyjął go pod swój dach. Jego historia stała się dla Alana drogowskazem – czy podobny wpływ będą miały na niego panie ze Stowarzyszenia Czerwonych Kapeluszy? Czy uda im się wzbudzić w nim radość życia i czy ich wskazówki okażą się pomocne w obliczu nowej, przykrej dla Alana wiadomości?
źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2014

Książka została przekazana przez Wydawnictwo Znak Literanova, za co jeszcze raz dziękuję.
znak_literanova_300

 Przypominam również o trawjących konkursach, gdzie do wygrania jest cały pakiet Dzienników pisanych w drodze:
facebook
blog

 

_______________________blogerka

Katarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

2 comments on “Kręte ścieżki, Richard Paul Evans

  1. Pingback: Kwiecień ze Znakiem | blog Recenzencki

  2. Pingback: Przedmajówkowe wyniki z Evansem | blog Recenzencki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 16 kwietnia 2014 by in Książki.
%d blogerów lubi to: