blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Szczęście pachnące wanilią, Magdalena Witkiewicz

szczescie-pachnace-wanilia-b-iext24941461

 

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Premiera 21 maj 2014 r.

Szczęście pachnące wanilią (2014)
kategoria: literatura współczesna
liczba stron: [?]
cena: 33,90 zł
wydawnictwo: FILIA
ocena:  8/10 

„Ta kawiarnia to jej dziecko. Drugie dziecko. Pierwsze, to najważniejsze,  jedenastomiesięczny syn, spało w drugim pokoju. Drugie – kawiarnia – miało pracować na pierwsze. Różnie z tym bywało. Po opłaceniu niani, mieszkania, rachunków, nie zostawało prawie nic. 

W całym domu pachniało wanilią. To biszkopt piekł się właśnie w piekarniku. Zamówienie urodzinowe dla sąsiadki z góry. Zaraz wyłączy piekarnik i pójdzie spać. Krem zrobi jutro. Dekoracje z masy plastycznej już prawie przygotowane. Znowu będzie małe mistrzostwo świata.”

~ „Szczęście pachnące wanilią”, Magdalena Witkiewicz

WANILIOWY SEN

Jeśli miałabym napisać jednozdaniową recenzję, napisałabym: Polska Bridget Jones w natarciu. Pomimo tego, że naszego kochanego Milaczka w tej części przygód jest najmniej, Magdalena Witkiewicz nie pozwala nam się nudzić. Jest to chyba jedyna autorka, której książki odkładam na półkę z zadowoloną miną. Dzięki nim nawet wśród najczarniejszych chmur pojawia się promień słońca.
„Szczęście pachnące wanilią” już samym tytułem sprawia, że aż (kolokwialnie mówiąc) ślinka mi cieknie. Byłam niezwykle ciekawa, czy Milenka w końcu ułoży sobie życie. Czasem mam wrażenie, jakbym myślami błądziła w zakamarkach życia bliskiej znajomej, której los nie oszczędza. Oscar Wilde napisał kiedyś: „Mężczyźni pragną zaw­sze być pier­wszą miłością ko­biety. Ko­biety zaw­sze pragną być os­tatnim ro­man­sem mężczyzny.” Sądzę, że Milena chciałaby w końcu się ustatkować. Zresztą każda normalna kobieta w pewnym momencie życia chce mieć pełnowartościowy dom, do którego będzie wracać z uśmiechem na twarzy. To ważne, by świadomie zbudować sobie taki azyl. Mieć oparcie w mężczyźnie, który nie ugania się tylko za krótkimi spódniczkami. Czy Milenie w końcu uda się szczęśliwie zakochać?
Z uśmiechem na twarzy powracam do przygód Zuzanny Wolickiej, czyli Bachora,  który wściubia swój mały nostam, gdzie nie trzeba. A podobno „dzieci i ryby głosu nie mają”. W tym wypadku muszę jednak nie zgodzić się z tą teorią. Gdyby nie Bachor… To kto wie, jakby potoczyły się losy dorosłych? A tak… Wiadomo, że ktoś czuwa nad nami i nie pozwoli zrobić nam krzywdy. W końcu dorośli sami się nie wychowają! W szczególności, gdy ukochana Milenka zdaje się cudzołożyć. I to nie z byle kim, tylko ojcem Zuzanny! Zuzanna jest zmartwiona, że Milaczek pójdzie przez to do piekła… Ale Bachor, jak zwykle, ma plan i niestety nie zawaha się go użyć!
Tytułową wanilię spotkamy przede wszystkim w  cukierni Ady Olechowskiej, która jako matka samotnie wychowująca syna nie radzi sobie w swoim biznesie. Jestem pewna, że ja jako pijarowiec pomogłabym jej w rozkręceniu tego biznesu, ale niestety Magdalena Witkiewicz nie uwzględniła mnie w swoich pisarskich planach, dlatego też… pozostaje mi biernie patrzeć na losy Ady. Nawiasem mówiąc, kiedy czytam o samotnie wychowujących matkach, mam ochotę wykastrować mężczyzn, którzy wsadzają swój interes tam, gdzie nie trzeba, a potem tchórzliwie uciekają, gdzie pieprz rośnie. Już ja bym im pokazała, gdzie raki zimują, oj pokazałabym… Tymczasem Ada pokazuje, że ma głowę na karku i iście szowinistyczna idea, może postawić jej biznes na nogi.
W tej części Milaczkowych przygód poznamy jeszcze więcej osób, które swoją charyzmą i ciekawym spojrzeniem na świat, przygarną nas do siebie. Wciąż krążymy w ciepłej tematyce, w której nieszczęścia chodzące parami, można wyeliminować sprawiając, że szczęście będzie pachniało wanilią. Jeśli ktoś czytał „Milaczka” i „Panny roztropne”, to i po tę książkę sięgną. Choćby z czystej ciekawości, która prowadzi nas do Bachorowych piekieł.
Kobiety tym razem będą górą. W końcu uda im się przejrzeć na oczy i zmienią swoje życie na lepsze. Będzie to ciężka droga, bo jak wiecie „przez ciernie do gwiazd”, ale kiedy znajdą w sobie odwagę… Marzenia zaczną się spełniać. I Wam, Drodzy Czytelnicy, życzę byście mieli szansę uporządkować swoje życie. Bo nie ma nic gorszego, niż ciągłe tkwienie w chaosie i brudzie, na jaki nierzadko sami się piszemy. Czasem warto nie tylko przewietrzyć szafę, ale i partnera. Po tej lekturze każda z Was zapragnie być szczęśliwa. I mam nadzieję, że podejmiecie decyzje, które Was do tego szczęścia przybliżą. Oby najbliższe dni miały zapach i smak wanilii.
Książkę Magdaleny Witkiewicz, jak zwykle zresztą, polecam. Nie ma nic lepszego na chandrę od „Szczęścia pachnącego wanilią”. Humor wymierzony co do joty. Wymieszany w barwnym kalibrze. I, co najważniejsze, przepis został sprawdzony i opieczętowany – bez GMO.

Książka została przekazana dzięki uprzejmości pani Magdaleny Witkiewicz oraz Wydawnictwa FILIA za co jeszcze raz niezmiernie dziękuję.

filia
_______________________

Katarzyna Sternalska blogerka
~ eyesOFsoul ©

Korekta: Aleksandra Guzik

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

8 comments on “Szczęście pachnące wanilią, Magdalena Witkiewicz

  1. Gosiek
    31 Maj 2014

    No i właśnie w taki sposób przekonuję się do twórczości polskich autorów. Już dawno mi się podobała, wygląda bardzo ciekawie :)

  2. magda
    13 Maj 2014

    Świetna recenzja!!!!!!!!!!!!

  3. Diana
    8 Maj 2014

    Ale pyszna okładka.

  4. Marta Augustynowicz
    8 Maj 2014

    Oj, kiedy ja w końcu sięgnę po twórczość Magdaleny Witkiewicz?! Tak pięknie zachęcasz do jej książek :) I ta zachęcająca okładka… ach ;)

    • Recenzencki
      8 Maj 2014

      Chyba poszukam jakiegoś dodatkowego egzemplarza książki for You :D no bo jak tak można!

      A widziałam ostatnio przecenioną Witkiewicz. Kurde, tylko nie pamiętam gdzie…

      • Marta Augustynowicz
        8 Maj 2014

        Przyjdzie czas, że nic mi w tym nie przeszkodzi. Przyjdzie czas na Witkiewicz ;) :D

      • Recenzencki
        8 Maj 2014

        Hahaha, oby :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 8 Maj 2014 by in Książki and tagged , , , , , .