blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Miłość z jasnego nieba, Krystyna Mirek

milosc-z-jasnego-nieba-b-iext24441103

Miłość z jasnego nieba (2014)
kategoria:  literatura piękna
liczba stron: 260
cena: 36,90 zł
wydawnictwo: Feeria
ocena:  8/10 

„Miał rodzinę, dom, pracę, zainteresowania… Brakowało mu tylko tego, o czym marzył od dzieciństwa – miłości. Nie tej rozważnej, ułożonej i zaprogramowanej, ale tej szalonej, spontanicznej i bezwarunkowej. Tej, która przemawia ciepłem dłoni, światłem w oczach, zapachem skóry, szmerem oddechu przy twarzy. Takiej, która zawsze czeka, jest cierpliwa i nigdy nie odmówi swych objęć; trzyma twoją twarz w dłoniach, gdy jesteś zły, smutny lub zmęczony. I nawet gdy jesteś daleko, nie pozwoli zapomnieć, że jest twoja.”

~sherst, cytaty.info

NAPRAWDĘ KOCHAĆ

Kto nie chciałby wpaść w szpony takiej miłości? Z pewnością ten, kto w tę miłość nie wierzy. Krystyna Mirek w powieści „Miłość z jasnego nieba” przedstawia portrety osób, które fizyczne kontakty traktują jak przerwę między lunchem a kolacją. W dzisiejszym świecie nie powinno nas to dziwić. W ciągłej podróży do pieniędzy, władzy i prestiżu… Człowiek się zatraca. Czy jest na to lekarstwo?
Autorka ukazuje życie z perspektywy wielkich korporacji. Nadrzędnym celem staje się praca i kariera. – Miłość? Jaka miłość – pytają bohaterowie, brnąc dzień po dniu w szybkie romanse i nic nieznaczące flirty. Losy Angeliki i Daniela są dość precyzyjnie poukładanie. W ich życiu nie ma miejsca nawet na maleńki błąd, a co dopiero na wielką miłość. Wszystkim jednak wiadomo, że żadna miłość nie puka nieśmiało do drzwi tylko od razu wyważa te drzwi łomem. I tak też było w przypadku tych dwojga.
Angelika to typ kobiety, która ma wszystko. Począwszy od urody, skończywszy na pieniądzach i karierze. W tym całym hermetycznym świecie brakuje tylko jednego: mężczyzny. Problemem jednak nie jest brak zalotników, bo od tych Angela aż nie może się opędzić. Problem leży w zawiłym życiorysie bohaterki, która dopiero po dwunastu latach wraca do Krakowa, do swojego rodzinnego miasta, by podpisać kontrakt z firmą informatyczną. Co przyniesie jej zetknięcie się z demonami przeszłości?
Daniel, właściciel dobrze prosperującej firmy informatycznej. Amant, albo jak kto woli, Don Juan… Przebiera w kobietach jak w skarpetkach z dolnej szuflady. Posiadacz złotej karty klienta w sklepie jubilerskim z bursztynami. Chyba tak naprawdę nigdy nikogo nie kochał. Miał szczęśliwe dzieciństwo i kochających rodziców, którzy wciąż martwią się o swojego jedynaka. Czy Daniel w końcu zrozumie, czym jest miłość i którą łyżką to się je?
To moje pierwsze spotkanie z książkami Krystyny Mirek. I muszę powiedzieć, że jestem nim mile zaskoczona. Bałam się, że w tej ckliwej powieści nie znajdę nic świeżego. Kiedy samemu żyje się w mieście, pracuje w korporacji i wraca po całym, wręcz cholernym, dniu pracy do dom, gdzie czeka na ciebie kosz z praniem, sterta garów i pusta lodówka. Tego typu książki nie są najlepszym lekarstwem na zło tego świata. Z drugiej strony Krystyna Mirek pokazuje, że potrafi pisać. A znam kilku polskich autorów, którzy mimo ciekawych pomysłów, nie potrafią przyciągnąć uwagi czytelnika. W dużej mierze to właśnie styl autora sprawia, że chcemy sięgać po jego kolejne książki.
„Miłość z jasnego nieba” ma coś bajkowego. W całym kontekście książki to dość urocze, że gdzieś tam na świecie jest autorka, która wierzy w szczęśliwe happy endy. Sama przecież kiedyś byłam tym niespokojnym duchem, który oczekiwał od powieści wielkich wzlotów… I tego w książce nie brakuje Są ciekawe wątki opiekuńczych rodziców Daniela, którzy przychyliliby synowi nieba, gdyby tylko było to możliwe. Trudnej przeszłości Angeliki, która bała się wrócić do Polski. Bursztynowego fetyszu, który wywołuje mój szeroki uśmiech na twarzy…
Chętnie sięgnę po kolejne powieści autorki, bo jestem przekonana, że przy kolejnej lekturze będę się bawić jeszcze lepiej. A Wam, Drodzy Czytelnicy, z czystym sumieniem polecam „Miłość z jasnego nieba”, o ile w takową wierzycie.

Bo każda „miłość wymaga zaufania. Jeżeli ma być prawdziwa, trzeba się otworzyć i wpuścić drugą osobę bardzo głęboko we własne życie. Można dzięki temu bardzo wiele zyskać, ale tyleż samo stracić. Dlatego ludzie, którzy się boją, nie potrafią naprawdę kochać [1].”

Książka została przekazana przez serwis nakanapie.pl
logo-nakanapie

_______________________
[1] Krystyna Mirek, „Miłość z jasnego nieba”, Wydawnictwo Feeria, Łódź 2014
_______________________

blogerka

Katarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

3 comments on “Miłość z jasnego nieba, Krystyna Mirek

  1. Beata P.
    7 czerwca 2014

    Czy ktoś wierzy w taką miłość czy nie…chyba i tak powinien sięgnąć po tę książkę. Może troszkę zmieni ona jego sposób postrzegania świata;)

  2. Pingback: KRYSTYNA MIREK: Znam miłość jak grom z jasnego nieba | Twój Sącz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 4 czerwca 2014 by in Książki.
%d blogerów lubi to: