blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Zagubione niebo, Katarzyna Grochola

kgZagubione niebo
kategoria: literatura piękna
liczba stron: 308
cena: 36,90 zł
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ocena: 8/10

„Jakby było możliwe uwolnienie się od prawdziwej miłości…Z awsze się ją zabiera ze sobą… Zawsze… Dokądkolwiek się udajesz, zawsze swoją miłość trzymasz przy sobie.”

~ Katarzyna Grochola

GROCHOLA W NATARCIU

Nie znam osoby, przynajmniej z mojego otoczenia, która nie znałaby nazwiska Grochola. „Zagubione niebo” to kolejna książka jednej z najpopularniejszych w Polsce pisarek. Przyznam szczerze, że moją imienniczkę czytałam już za czasów technikum. Już wtedy była dla mnie ikoną wśród współczesnych pisarzy. Dzisiaj do jej literatury podchodzę z dozą sceptycyzmu. Przestałam być małą księżniczką, która czeka na księcia na białym koniu, nawet jeśli tym koniem miałby być biały cadillac.
Z czym Wam się kojarzy „Zagubione niebo”? Dla mnie to droga, którą ominęłam, próbując przeżyć swoje życie na skróty. To marzenie, które śni się w każdą noc i jest tak dalekie, i nieosiągalne jak gwiazdy na niebie. To miłość, którą zbyt szybo odtrąciliśmy. To kobieta pełna barw, z którą warto wstawać o szóstej rano, by wspólnie napić się kawy. To drobiazgi… Słońce, podmuch wiatru, a nawet deszcz wystukujący swoją melodię o parapet.
Katarzyna Grochola zaserwowała nam trochę takie odgrzewane kotlety. Z jednej strony, gdy jest się głodnym wszystko nam jedno. Z drugiej… Chyba po takiej pisarce powinniśmy się spodziewać czegoś lepszego. Nie mogę jednak wrzucić wszystkich piętnastu opowiadań do jednego wora. Bo są w zbiorze i takie, które złapały mnie za serce. A są też i takie, do których więcej nie powrócę. W czym więc tkwi fenomen „czterech milionów sprzedanych książek”?
W historii… Niezależnie od tego, jaka by ta historia nie była, Katarzyna Grochola potrafi ją pięknie opowiedzieć. Są książki, które się czyta dla emocji. A to jest mi, jako czytelnikowi, najbliższe. Na świecie jest wiele typów literatury. Jednak ten, w którym grę wchodzą uczucia… Człowiek, dodajmy kobieta, najszybciej się zatraca.
„Zagubione niebo” ma jeden wspólny mianownik, a jest nim po prostu „życie”. Ani się obejrzymy, a już jesteśmy świadkami przedziwnego rozwodu Magdy i Janka, którzy – notabene- wciąż lgną do siebie jak rzep do psiego ogona. Jest też i Agata, której marzeniem jest, by nic nie robić. W sumie to jej się nie dziwię, bo i mnie się czasem marzy leżeć dupą do góry i zażywać słońca, a nie łazić po górach… i to jeszcze w sierpniu, kiedy w Zakopanym szpilki nie da się na szlaku włożyć. Natomiast  jasnowłosa „Scarlett” z Pilawki Górnej jest bajkowym Kopciuszkiem, który zgubił gdzieś swojego księcia.
Zbiór opowiadań Katarzyny Grocholi to wielobarwne historie, które mogły przytrafić się każdemu z nas. I może dlatego chętnie sięgamy po takie właśnie książki. Jonathan Carroll napisał kiedyś: „Życie z drugim człowiekiem polega na tym, że zaczyna się lubić jego dziwactwa.” I może warto wziąć obie te słowa do serca. Bo po latach może się okazać, że nasze zagubione niebo… od zawsze wisiało nam nad głowami, a my, ślepi, po prostu w porę tego nie zauważyliśmy.

Książka została przekazana przez serwis interia360.pl
interia360

_______________________

Katarzyna Sternalska blogerka
~ eyesOFsoul ©

Korekta: Aleksandra Guzik

Advertisements

7 comments on “Zagubione niebo, Katarzyna Grochola

  1. Mirella
    9 stycznia 2015

    Bardzo lubię Grocholę ;) Chyba jak wiele czytelniczek zaczynałam od filmowych adaptacji jej książek – „Ja Wam pokażę” i „Nigdy w życiu”, a potem z ogromną przyjemnością sięgnęłam po pierwszą, trzecią i piątą książkę. „Zagubionego nieba” jeszcze w rękach nie miałam bo zaczytałam się w Brownie, ale teraz czas na coś lżejszego :)

  2. Radosław
    19 listopada 2014

    Zawsze wydawało mi się, ze Grochola to książki tylko i wyłącznie dla kobiet. jednak po przeczytaniu wlaśniej tej uznałem, że jej powieści i twórczość potrafią zaciekawić nie jednego faceta

  3. miqaisonfire
    20 lipca 2014

    Mam dużo zaległości jeśli chodzi o Grocholę… w sumie to bardzo dużo, bo nie czytałam jeszcze żadnej jej książki.

  4. Ania
    10 lipca 2014

    Mnie Grochola nie przekonuje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 30 czerwca 2014 by in Książki.