blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Kolekcjonerka perfum, Kathleen Tessaro

kolekcjonerka-perfum

Kolekcjonerka perfum
kategoria: literatura piękna
liczba stron: 448
cena: 39,90 zł
wydawnictwo: Wydawnictwo  Muza
ocena: 8/10

„– Znałem kiedyś kobietę – zaczął, rozpakowując się dalej i oglądając pieczołowicie swoje kuchenne noże – która na zapach róż reagowała zawsze płaczem. A inną podniecało, kiedy piekłem paszteciki. Zapachy potrafią zasiać prawdziwy zamęt w naszej duszy (…).
– W moim przypadku to lawenda – powiedział z ociąganiem.
– I co, płacze pan wtedy czy to drugie?
– I to, i to. Tak pachnie moja wielka porażka. I moje szczęście.”

Nina George – Lawendowy pokój

FEMME FATALE

„Kolekcjonerka perfum” to książka opowiadająca o młodziutkiej dziewczynie, która w liście otrzymuje informację o spadku. Tytułowa bohaterka, Grace, wyrusza więc do Paryża odkryć skąd pochodzi spadek i kim właściwie jest tajemnicza Eva d’Orsey?
Książka napisana jest dwutorowo. Z jednej strony poznajemy Evę z przeszłości i Grace z teraźniejszości. Tego typu forma nie należy do łatwych. Mnie często taki sposób pisania po prostu po ludzku wkurza… Sama książka nie pozostawia Czytelnikowi miejsca na jakąkolwiek refleksje.  I może to i lepiej? W końcu mamy lato. A „Kolekcjonerka perfum” jest chyba idealną niezobowiązującą lekturą na tak ciepły czas.
Czytając powieść mojej imienniczki Kathleen Tessaro przeniosłam się do Paryża… Nie wiem, czy ktoś z Was miał okazję odwiedzić to przecudne miasto. Do dziś, kiedy zamykam oczy, jestem w stanie wyobrazić sobie każdą uliczkę, którą przeszłam będąc w Paryżu. A ta książka to niezaprzeczalny dowód na to, że Paryż… to magiczne miasto.
Zapachy… Chyba żadnej kobiecie nie są obce. W Paryżu miałam okazję być (potocznie mówiąc) w „fabryce perfum”. Powiem Wam, że opis zapachów z książki, chyba idealnie oddaje to, co przeżyłam lata wstecz w wspomnianej fabryce. Autorka w subtelny sposób pobudza zmysły…
Książka snuje historię nie tylko zapachów, ale i przeobrażenia Grace, która z cichej i niewinnej pokojówki… staje się prawdziwą damą z okładki. Szyk i elegancja nie tylko zawracają mężczyznom w głowie, ale i sprawiają, że samiec zrobiłby dla niej wszystko. To chyba taka współczesna powieść o Kopciuszku, który co prawda nie znajduje księcia, jak w oryginale… Ale zdobywa pałac i ma władzę.
„Kolekcjonerka perfum” to obowiązkowa lektura na lato dla tych, którzy kochają zapachy… Książka idealnie nadaje się do długich podróży pociągiem (ja) lub krótkich przejażdżek autobusem (w sumie też ja). Czytając Kathleen Tessaro przeniesiemy się nie tylko do Paryża, ale i do Nowego Jorku,  Monte Carlo i szykownych lat 50.

Książka została przekazana przez Business & Culture – strategie i komunikacja oraz Wydawnictwo MUZA za co jeszcze raz dziękuję.

_______________________

Katarzyna Sternalska blogerka
~ eyesOFsoul ©

 

Reklamy

8 comments on “Kolekcjonerka perfum, Kathleen Tessaro

  1. elenkaa
    27 sierpnia 2014

    Właśnie parę dni temu nabyłam tę książkę, bo kusiła mnie swoją okładką i fabułą już od pewnego czasu i jestem ciekawa, czy mi się spodoba tak samo, jak Tobie :)

  2. Monika
    22 sierpnia 2014

    Muza i brak zachwytu? Jestem zdziwiona i zawiedziona, do tej pory to co mam z tego wydawnictwa napawa mnie zachwytem, skłania do refleksji i dosć często bawi – a tu zwykły Kopciuszek… póki co jestem na detoksie od takich lektur, więc z uśmiechem podziękuję :) Za to polecam „spuściznę” Singera (zupełnie inny typ literatury, ale też od Muzy :P ) – ileż w tej książce głębokiej krytyki ukrytej pod paszczem codzienności, wisielczego humoru i „tego czegoś”, bajka :D

    • Recenzencki
      25 sierpnia 2014

      Ja nie mówię, że to zła książka… Chyba nie trafiła do mnie w dobry czas. Ostatnio często wpadają mi książki w ręce… i nic. Nic mi się nie podoba. Jest dobra, tematyczna… Ale nie potrafi mnie zaangażować. A może po prostu moje myśli są gdzieś za daleko?

      Teraz szukam czegoś lekkiego… Nie wiem czy znajdę :D

      • Monika
        25 sierpnia 2014

        Z lekkimi szczerze mówiąc jest najgorzej, bo trudno znaleść jednocześnie lekką i nie głupią – życzę powodzenia w poszukiwaniach :D

      • Recenzencki
        25 sierpnia 2014

        Przyda się… :D

  3. Kaśka
    22 sierpnia 2014

    w sumie zastanawiałam się nad tą książką, ale jakoś chyba za cicho o niej było i nie zdecydowałam się jej kupić

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 22 sierpnia 2014 by in Książki.