blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Pierwsza na liście, Magdalena Witkiewicz

pierwsza
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA 14 styczeń 2015 r.

Pierwsza na liście
kategoria: literatura współczesna
liczba stron:
cena: 36,90 zł
wydawnictwo: FILIA
ocena:  9/10 

„Spójrz na tę chorobę, która zaatakowała twoje życie, czymkolwiek ona jest powiedz, że: MOŻESZ TO POKONAĆ, MOGĘ TO POKONAĆ. PRZEZWYCIĘŻĘ TO! MUSZĘ! Mam dzieciaki, dla których muszę żyć. Mam rodzinę, dla której muszę żyć. Jeszcze nie skończyłem. Moje życie jeszcze nie dobiegło końca. (…)”

 ~ Eric Thomas

I CAN, I WILL, I MUST *

„Pierwszą na liście” otrzymałam tuż przed Bożym Narodzeniem. W czasie lepienia pierogów i pieczenia ciasteczek wielokrotnie zastanawiałam się, czy miałabym w sobie tyle odwagi, co bohaterka książki? Do dziś nie umiem sobie odpowiedzieć na to pytanie. Wiem jednak jedno – ta powieść jest inna od tych wszystkich lekkich i kobiecych publikacji, którymi dotychczas karmiła nas Magdalena Witkiewicz. A to nie jedyny powód, by sięgnąć po jej najnowszą powieść.
Ina – dziennikarka. Po przeprowadzce z Gdańska do Warszawy rozpoczyna nowy rozdział w życiu. Planuje żyć wygodnie i bez żadnych zobowiązań. Patrycja – przede wszystkim matka. Kiedy jednak odbiera wyniki badań, ma wrażenia że grunt osuwa jej się spod nóg. Zostaje jej kilka tygodni, podczas których chce przygotować córki do życia. Karola – lat osiemnaście, niecierpliwa, odważna. Postanawia wziąć los w swoje ręce i wyrusza w podróż, by odnaleźć pierwszą na liście. Te trzy kobiety staną oko w oko z przeszłością i niezabliźnionymi ranami. Będą musiały iść ramię w ramię, by pokonać swój lęk i strach. Tylko razem będą w stanie to przetrwać.
Wielu z nas zapomina, że życie ma się tylko jedno. Czasami jesteśmy na tyle grubiańscy, że zamykamy się w czterech ścianach tylko po to, by móc się nad sobą użalać. Jesteśmy leniwi. Nie potrafimy wyjść poza ramy. Trzymamy się list, schematów… Ponadto jesteśmy z każdej strony ograniczeni. I lubimy patrzeć wstecz. Żyć cudzym życiem. Dopiero kiedy nas lub naszych bliskich dopadnie coś złego, jesteśmy w stanie na chwilę ukłonić się życiu, poddać się refleksji, że nigdy nie będziemy nieśmiertelni.
Magdalena Witkiewicz w najnowszej powieści chce byśmy zaczęli pomagać. I tu naprawdę nie chodzi o wskakiwanie do płonącego budynku lub wdrapywanie się na drzewo w pogoni za kotem sąsiadki. Chodzi o dosłownie małe rzeczy: ustąpienie miejsca starszej osobie w tramwaju, bycie honorowym krwiodawcą, wyniesienie zakupów starszej pani na trzecie piętro… A czasami, moi drodzy, wystarczy tylko uśmiech.
„Pierwsza na liście” to powieść, która chce nam uzmysłowić, jak kruche jest życie. Jak wiele kart w tej książce może nie zostać zapisanych. Jak wiele można stracić w ułamku sekundy. Ta powieść dotyka nas wszystkich, bo mówi o kobietach, którymi mogłybyśmy być. Którymi możemy się stać. Autorka (jak zwykle zresztą) porusza wiele tematów. Ale tymi najważniejszymi są przyjaźń, lojalność, odwaga, siła oraz ta magiczna moc wybaczania.
Autorka porusza także istotny i wielokrotnie wałkowany w mediach problem dawstwa szpiku kostnego. W jej najnowszej powieści mamy okazję przeczytać nie tylko, jak to wygląda ze strony potencjonalnego dawcy,  ale i jak to wygląda po stronie biorcy i jego najbliższych. Ta książka obala mity i sprawia, że chcemy stać się lepsi. Że chcemy być bohaterami dnia codziennego.
Nie wiem, czy mieliście okazję napotkać w Internecie takie nazwiska jak Les Brown lub Eric Thomas. Ci dwaj nazywani są „motivational speakers”. W języku polskim dość trudno o odpowiednik takiego nazewnictwa. Uznajmy, że są to osoby, które potrafią dać człowiekowi kopa pozytywnej energii. Sprawiają, że życie wcale nie jest malowane czarnym tuszem. I muszę Wam powiedzieć, że ta powieść Magdaleny Witkiewicz jest takim „motywacyjnym głosem”  i dlatego warto po nią sięgnąć.

Książka została przekazana dzięki uprzejmości pani Magdaleny Witkiewicz oraz Wydawnictwa FILIA za co jeszcze raz niezmiernie dziękuję.

filia

* tytuł zaczerpnięty od Erica Thomasa „Jesteś w stanie pokonać każdą przeszkodę”, https://www.youtube.com/watch?v=fvFuGq-1Z8M
_______________________

blogerkaKatarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Korekta: Aleksandra Guzik

Reklamy

4 comments on “Pierwsza na liście, Magdalena Witkiewicz

  1. Marek
    20 stycznia 2015

    Jestem typem uwielbiającym czytanie książek w każdej postaci. Mam oczywiście swoje gatunki jednak nigdy nie wzbraniam się przed poznawaniem nowych – Twoja najnowsza propozycja przypadła mi do gustu – może i do takich książek już wkrótce się przekonam?

  2. Diana
    11 stycznia 2015

    Z chęcią sięgnę po tę książkę, kiedy nadarzy się okazja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 10 stycznia 2015 by in Książki.