blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii, Peter Jackson

hob

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii (2014)
gatunek: Fantasy, Przygodowy
produkcja:  Nowa Zelandia, USA
ocena: 8/10

„W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit.*”

BITWA

Finałowa część Hobbita nie zaskakuje. To w gruncie rzeczy nawet dobrze. Spodziewaliśmy się przecież, że ta część będzie skupiona na bitwie. Dosłownie 80% filmu to walka. I naprawdę nie mogę zrozumieć, skąd biorą się te wszystkie negatywne komentarze o Bitwie Pięciu Armii…
O ile w poprzednich częściach razem z towarzyszami miałam karpia po wyjściu z kina, o tyle ta część postawiła przysłowiową kropkę nad i. Szczerze mówiąc, poszłam na tę ekranizację dla samych detali i efektów. Dwie i pół godziny, podczas których wyżarłam cały popcorn, mówią jedno: na pewno Peter Jackson może sobie dopisać to pół kilograma do swojej listy zalet i wad.
Możemy się czepiać: że to powtórka, że to nic nowego, że z jednej książki bez sensu zrobiono AŻ trzy filmy. Tyle czasu na marne, tyle pieniędzy… Owszem, możemy mówić, że reżyser się nie postarał. Że spodziewaliśmy się jakiegoś większego wybuchu, jakiegoś większego rozbudowania. Ale problem polegał na tym, że Hobbit miał przecież zaledwie 306 stron! I nie miał prawa być inny niż jego poprzednie części.
Podobało mi się, że zadbano o detale. (Pewnie już słyszeliście, że po pokazie prasowym w Los Angeles, gdzie omawiano różnorakie kwestie związane z filmem, jednym z częstszych motywów były włosy Bilbo Bagginsa, które porastają jego stopy!) Ponadto ten urzekający krajobraz… Mogę powiedzieć, że nacieszyłam oczy tymi pięknymi widokami.
Ale do sedna: otrzymaliśmy długą inscenizację bitwy. Czasami aż chciało się nacisnąć ten cholerny „shift”, by zabić przeciwnika. Niestety, to nie była gra komputerowa.
W tej części jest weselej.  I mimo że niektóre fragmenty były niepotrzebnie rozwleczone, a niektóre… za bardzo skrócone – da się to obejrzeć. Powiem więcej: to całkiem dobre widowisko, na które warto iść do kina. Zresztą, jak zwykle teraz, czekam już tylko na wersję rozszerzoną-reżyserską. Także tego – chyba wiadomo, jak się ma moje malkontenctwo do całego filmu.

* J.R.R. Tolkien, „Hobbit, czyli tam i z powrotem”, rozdział 1, Nieproszeni gości, s. 5

_______________________

blogerkaKatarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Korekta: Aleksandra Guzik

Reklamy

6 comments on “Hobbit: Bitwa Pięciu Armii, Peter Jackson

  1. 5000lib
    11 września 2015

    Detale są bardzo ważne, często ratują film, ale same, nie wystarczą.

  2. Gaba
    17 Maj 2015

    Dla mnie to było takie dosyć sentymentalne zakończenie serii. Miałam w sumie gdzieś czy film będzie dobry, ważne żeby był :) Bitwa może była przydługa, ale mimo wszystko dobrze się oglądało. Choć z książką ta część miała już bardzo mało wspólnego :)

  3. Alicja
    1 kwietnia 2015

    Myślę, że te narzekania biorą się z oczekiwań. Mnie ostatnia odsłona trylogii rozczarowała. I dalej uważam, że niektóre wątki były absolutnie niepotrzebne. Zwłaszcza, że kłóciły się z założeniami świata wykreowanego przez Tolkiena (romans elfa i krasnoluda).
    Ale to dobrze, że Tobie się podobało :)
    Pozdrawiam! :)

  4. Piotr
    31 stycznia 2015

    Mnie wciągnęły pierwsze dwie części Hobbita, a resztę oglądałem już tylko dlatego, że oglądałem poprzednie i jakoś tak… z nudów, o :) Ostatnia część – jak piszesz, odkrywcza nie będzie, raczej przewidywalna, więc trochę czasu minie, zanim nawiedzi mnie „nuda” i dotrę do tej części. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

  5. Diana
    23 stycznia 2015

    Planuję obejrzeć wszystkie części. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 21 stycznia 2015 by in Filmy.