blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Taka sytuacja

„Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić.”

~ Albert Einstein

9biQ5Mf3WFw

Wszystko zaczęło się od czasu i bezrobocia. To chyba jeden z piękniejszych okresów w moim życiu. Albo pisałam pracę licencjacką, albo spałam. Albo chodziłam do biblioteki, albo wylegiwałam się na słońcu. Wszystko robiłam powoli i skrupulatnie, donikąd się nie śpiesząc. W tamtym okresie miałam swojego „fana”, który próbował mi wmówić, że jesteśmy stworzeni do rzeczy wyższych. Przez którego, w pewnym momencie, zaczęłam czuć się „duszona”. A potem był  boom. Przeprowadzka, praca, ślub, kredyt. Do tej pory ciężko mi jest pogodzić swoje hobby z pracą. Nie starcza mi czasu na pisanie recenzji. Podziwiam za to wszystkich pracujących, którym się to udaje.

Dlatego nie gniewajcie się na mnie. Ja nawet nie mam czasu zaglądać do moich ulubieńców, by przeczytać (obejrzeć), co oni obecnie mają na tapecie:

NaPięknej
– Taki Tu Taki Blog
– Książkowo
– eKulturalni
– Książkoholizm
– Book Reviews
– Przegląd czytelniczy
– Wielki Buk
 Book me a cookie
– i wielu, wielu innych…

Ściskam,

blogerka

PS Nie mogę się przyzwyczaić do nowego nazwiska. Ciągle.

Reklamy

12 comments on “Taka sytuacja

  1. Diana
    28 marca 2015

    Życzę powodzenia we wszystkim. :)

  2. Ania
    20 marca 2015

    Ja zaczęłam tak samo, miałam aż za dużo wolnego czasu na studiach i postanowiłam trochę popisać. Teraz mam pracę, kończę studia i brakuje mi czasu właśnie na bloga, ale nie poddaję się i trzymam kciuki za Ciebie, żebyś też nie przestawała czytać i recenzować :)

    • Recenzencki
      21 marca 2015

      A ja za Ciebie, byś też nie przestawała pisać. :)

      Ale dałyście mi otuchy! Dzięki piękne.

  3. Katarzyna K
    20 marca 2015

    ;) znam to ;)

  4. Iza
    20 marca 2015

    Dziewczyny mam to samo! Ja bloga zaczęłam pisać na studiach, a teraz gdy pracuję, kompletnie nie mam czasu pisać tak dużo jakbym chciała. Gdy już wieczorem się kładę nie mam siły nawet po książkę sięgnąć. Jak już mam wolną chwilę, nadrabiam zaległości, albo jedziemy na swoją budowę i tak w kółko. No i też nas czeka w tym roku kredyt:(
    A nowe nazwisko to kwestia czasu, ja jestem rok po ślubie i praktycznie się już przyzwyczaiłam:)

    • Recenzencki
      21 marca 2015

      Jak to dobrze, że nie jestem z tym sama. :)

      Czyli łączą nas książki i kredyt :) a potem pewnie i dzieci. Aż czekam na Wasze wpisy z książkami dla dzieci!!!! :)))

  5. Bombeletta
    20 marca 2015

    Ooo! Bez zmartwień, bez smutków – takie okresy niemocy pogodzenia wszystkiego zdarzają się i może kiedyś na spokojnie wrócisz :D Ja czekam cierpliwie i ściskam mocno <3

    • Recenzencki
      21 marca 2015

      Oby! Bo moja niemoc chyba jest wielowymiarowa. Chociaż… może to nie niemoc, a muminkowizm. Zima i te sprawy jakoś źle na mnie wpłynęły, hehe.

      • Bombeletta
        21 marca 2015

        Ooo! Muminkowizm jak najbardziej rozumiem <3

  6. Marta Augustynowicz
    20 marca 2015

    Kasiu, jak ja Cię doskonale rozumiem. Ja również zaczęłam pisać bloga na bezrobociu, gdy czasu wolnego miałam aż nadto. Niemniej od września 2014 r. zaczęłam pracować i podobnie jak Tobie, mnie również ciężko jest teraz pogodzić jedno z drugim. Tym bardziej, że za miesiąc także wychodzę za mąż i obecnie jesteśmy z Krzysztofem w trakcie załatwiania kredytu – a więc i nas czeka niebawem przeprowadzka. Oj, naprawdę Cię rozumiem ;)
    Ale bloga nie porzucam i staram się być obecna, do czego również Ciebie namawiam – nawet jeśli nie tak często jak kiedyś… Będę wypatrywać Twoich postów :)
    Ślę pozdrowienia :)

    • Recenzencki
      21 marca 2015

      Na czytanie zawsze znajdę czas. Natomiast moim problemem jest znalezienie sobie miejsca, gdzie napisałabym o swoich emocjach. Musiałabym w sypialni zrobić sobie mini biuro, ale tam znowu ciągle internet mi się rozłącza i mnie to niesamowicie frustruje. A tu, gdzie siedzę obecnie, to zazwyczaj obok przy drugim biurku jest Ł. i gra w te swoje dziwne gry, a stukot klawiatury – nie swojej – doprowadza mnie do szału :D

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 20 marca 2015 by in Notatki.