blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Lichotek i czarnoKsiężnik, Ian Ogilvy

Lichotek i czarnoksieznik_m

Lichotek i czarnoKsiężnik
kategoria: dla dzieci
liczba stron:  208
cena: 29,90
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ocena: 4,5/10

„Którejś nocy, gdy leżał skulony pod piecykiem , zaświtał mu w głowie pewien pomysł. Nie mógł usnąć, bo karaluchy urządziły sobie imprezę – albo coś w tym stylu, jeżeli karaluchy urządzają sobie imprezy – pod piecykiem. Od nieustającego szurania, dreptania i stukania karaluszych nóg zrobił się taki zgiełk, że nie mogąc zmrużyć oka, Lichotek postanowił pomyśleć.”

MAŁY HORROR

Książki dla dzieci to jeden z trudniejszych gatunków literackich. Z uwagi na wiek adresatów proza dla najmłodszych musi spełniać określone warunki. Autor nie może zaserwować dzieciom powieści rodem z labiryntu Minotaura, gdzie krew, pot i łzy grają pierwsze skrzypce. Trzeba pamiętać o tym, że książki dla dzieci mają za zadanie kształcić i kierunkować młody umysł. Powinny być przyjemne w odbiorze.„Lichotek i czarnoKsiężnik” są w pewnym sensie przeciwieństwem baśni, które rodzice czytali mi na dobranoc. Mam wrażenie, jakby Ian Ogilvy skierował książkę dla zdziecinniałych dorosłych, którzy lubią strach niż dla dzieci. Ale może taki miał właśnie cel?
Lichotek Stubbs ma prawie jedenaście lat. Mieszka w brzydkim i ponurym domu na końcu mrocznej ulicy, gdzie ciągle pada deszcz. Po śmierci rodziców jego prawnym opiekunem został Bazyli Deptacz – zimny i chciwy krewny, który wziął pod opiekę Lichotka tylko po to, by móc trwonić jego majątek. Daleki wuj wcale nie opiekuje się Lichotkiem. Dziecko jest brudne i zaniedbane, a często i nawet głodne. Jedyną pozytywną stroną wuja – jest kolejka na strychu, na którą Bazyli czasem pozwala Lichotkowi popatrzeć. Wszyscy jednak znamy dzieci. To czego nie wolno dotykać najbardziej je kusi. Dlatego kiedy wuj pewnego dnia wychodzi z domu, Lichotek zakrada się na strych i włącza kolejkę, omal nie psując całego mechanizmu…

kolejka
„Lichotek i czarnoksiężnik” to książka pozornie przeznaczona dla najmłodszych. Gdybym była rodzicem ta pozycja bardzo zmyliłaby mnie w księgarni. Zapewne kupiłabym ją dla swojej pociechy, a dziecko przeze mnie miałoby później koszmary. Po przeczytaniu „Lichotka…” mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony autor niczym mnie nie zaskoczył. Główny bohater zostaje osierocony. Opiekę nad nim sprawuje daleki wuj, który nie może być po prostu normalny. Nie dość, że jest czarnoksiężnikiem, to w dodatku jest zły do szpiku kości. Ten motyw wciąż i wciąż pojawia się w literaturze, i w sumie całkiem dobrze kreuje się na jego podstawie fikcyjny świat. – Harry Potter również miał niemiłe dzieciństwo wśród rodziny Dursleyów. –  Oczywiście plusem jest, że autor nie wzorował się na Rowling i stworzył bohatera zupełnie niemagicznego, który tylko dzięki odwadze i sprytowi jest w stanie przeciwstawić się czarom i złym urokom.
Dla mnie książka Ian Ogilvy’a to bardzo tani dydaktyzm. Lichotek jest dla mnie zbyt przemądrzały. Moralizatorskość i „odwieczny” mroczny klimat sprawiają, że ta opowieść jest zupełnie nierealna. Ja, jako dorosła już istota, zupełnie nie mogłam wczuć się w świat stworzony przez autora. Była to dla mnie dość nieprzyjemna przygoda, która aż za bardzo została nakierunkowana na naukę. Może to wynika z tego, że nastawiłam się na ciekawą książkę dla dzieci, a dostałam dydaktyczno-mroczną opowieść dla małych-dorosłych. Autor nie pozostawił miejsca na wyobraźnię. Wszystko jest za bardzo obrazowe i aż nadto przykre. Ten uporczywie „straszny” klimat już chyba zawsze będzie mi się kojarzył z Lichotkiem.
Książka powinna przypaść do gustu osobom, które lubią czarny humor. (W tym wypadku byłam, jestem i pozostanę antyfanką tego gatunku.) Dla mnie ogromnym minusem jest ten autorski naturalizm, który został tu wprowadzony. Takim gwoździem do trumny są w książce abstrakcyjne ilustracje, które sprawiają, że „Lichotek i czarnoKsiężnik” powinni startować w konkursie dla najlepszego horroru dla dzieci.

_______________________blogerka

Katarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

2 comments on “Lichotek i czarnoKsiężnik, Ian Ogilvy

  1. Diana
    6 Maj 2015

    A ja uwielbiam czarny horror, dlatego muszę rozejrzeć się za tą książką!

  2. Pingback: Tydzień Blogowy #7 | Wielki Buk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 19 kwietnia 2015 by in Książki.