blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Po prostu bądź, Magdalena Witkiewicz

po-prostu-badz-b-iext29478384

Po prostu bądź
kategoria: literatura współczesna
liczba stron:
cena: 36,90 zł
wydawnictwo: FILIA
ocena:  9/10 

„Bądź. To nic.
Weź jeszcze zostań.”
~ never.

PODWÓJNE ESPRESSO

Są autorzy, którzy pochłaniają mnie bez reszty. Nie potrafię oderwać się od ich książek. Z niecierpliwością dziecka czekam na kolejne powieści i… wzruszam się. Tak po ludzku. Kiedy dostaję od niej książkę – znikam. Mąż mówi, że wyglądam, jakbym wkroczyła do innego świata. I wiecie co? Ma rację. Bo jej powieści są takim portalem, przez który wchodzi się do innego świata. Z problemami, z którymi każdy mierzy się codziennie. Magda pisze książki dla nas. Dla ziemian. Dla ludzi z krwi i kości. To nie są opowieści o księżniczkach, które zgubiły pantofelek. To są historie z życia wzięte, które tak prawdziwie wpisują się w życiorys każdej z nas.
Miłość – jeśli odwzajemniona  – jest piękna, inspiruje. Dzięki niej człowiekowi aż chce się żyć. Czasami się zapominamy. Żyjemy tak, jakby cała ta miłość musiała trwać na zawsze. Niestety los jest przewrotny. Często jest tak, że to co kochamy najbardziej – jest nam szybko zabrane. Co wtedy zrobić? Jak pogodzić się z sytuacją? Jak otrzepać kurz z kolan i iść dalej?
Magdalena Witkiewicz w najnowszej powieści opowiada o zwyczajnej dziewczynie, która zapragnęła żyć inaczej. Trochę przypominała mnie z młodzieńczych czasów. Kiedy kończyłam technikum poszłam za głosem serca. Kraków i dziennikarstwo wydawały mi się być idealnym rozwiązaniem dla mnie. U Pauliny – zwanej przez przyjaciół Polą – było podobnie. Mieszkała na wsi. Rodzice koniecznie chcieli ją wydać za najlepszego przyjaciela. A ona nie chciała za niego wychodzić… Baaaa, chciała się wyrwać się z tej kaszubskiej wsi jak najdalej.  I wiecie co zrobiła? Mimo sprzeciwu rodziców – poszła za marzeniami, za lepszą przyszłością. Dostała się na studia. Tam zakochała się w swoim nauczycielu. Zaszła w ciążę. Planowała ślub. Wszystko wyglądało tak pięknie. Mogłabym powiedzieć… że jak w bajce. Z tymże bajki zawsze kończą się happy endem. A ta idylla – kończy się śmiercią. Zdruzgotana Pola zostaje sama. Z ciążą. Z nowym mieszkaniem, na które ją po prostu nie stać. Załamana nie wie, co zrobić…

fot. Grzegorz Bystrzanowski

fot. Grzegorz Bystrzanowski

We wszechświecie nie ma przestojów. Kiedy ktoś umiera – świat pędzi dalej. Zostają tylko napisy na grobach i znicze. Ciche modlitwy: by Bóg cofnął czas. Pola nie została sama. Dla dobra sprawy postanowiła wyjść za mąż za przyjaciela swojego męża, który zaoferował się wspomóc finansowo ją i dziecko. I to jest to miejsce w książce, gdzie jestem niesłychanie wkurzona na bohaterkę. No bo jak można tak postąpić? Jak można tak egoistycznie patrzeć na życie drugiego człowieka? Kiedyś ktoś mi powiedział, że nienawidzi kobiet, które traktują mężczyzn jak tampony – do zatamowania krwotoku. I u Magdy Witkiewicz zobaczyłam taki tampon. I bardzo, bardzo, bardzo mnie to zdenerwowało! O!
Dlatego właśnie ta książka jest tak dobra. Wywołuje skrajne emocje. I mimo że nie spodobały mi się decyzje podjęte przez bohaterkę książki, to sama książka niezwykle mnie zaskoczyła.  Jest emocjonalnie – tak jak lubię. Trochę sobie popłakałam. Trochę pośmiałam. Trochę się zamyśliłam… Trochę sobie poprzypominałam siebie, kiedy miałam 20 lat i pstro w głowie. I może to przypadek, ale kiedy trafiłam na irlandzkie imię Paddy – tak bardzo przypomina mi się Paddy z opowieści Małgosi Południak.  (Kto nie zna – odsyłam do bloga: http://wcieniuskrzydel.blogspot.com/2015/09/z-dialogow-nadesanych.html ) Myślę, że nie trzeba nikogo z Was przekonywać do książek Magdaleny Witkiewicz. Ja mam tylko jedną prośbę do samej autorki: pisz. Nie przestawaj pisać. Bo to, co robisz jest inspirujące. Pobudza do życia. Pobudza do działania. I dziękuję, że znów mogłam sobie Ciebie poczytać.

Książka została przekazana dzięki uprzejmości pani Magdaleny Witkiewicz oraz Wydawnictwa FILIA za co jeszcze raz niezmiernie dziękuję.

filia

_______________________

blogerkaKatarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

6 comments on “Po prostu bądź, Magdalena Witkiewicz

  1. Magia Słowa
    25 stycznia 2016

    Czytałam, jest po prostu rewelacyjna ta książka.

  2. ladylaurabloq
    11 listopada 2015

    Mnie zachęciłaś.

    • Recenzencki
      11 listopada 2015

      Aaaa, bardzo się cieszę! :)) Polecam również „Zamek z piasku” i „Pierwszą na liście” i „Szkołę żon” i „Lilka i spółka” i… zresztą wszystkie inne Magdy Witkiewicz polecam :)

      • Kinga
        25 stycznia 2016

        Madzia najlepsza :)

      • Recenzencki
        26 stycznia 2016

        Racja! :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 11 listopada 2015 by in Książki.