blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka, Maciej Frączyk

aa
Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka
kategoria: literatura współczesna
liczba stron: 168
cena: 34,90 zł
wydawnictwo: FILIA
ocena:  1/10 

Nawet youtuber popełnia błędy, które trzeba mu wybaczyć.

LEPIEJ NIE CZYTAĆ

Niekrytego Krytyka znam dzięki uprzejmości mojego męża i szwagra, którzy zapatrzeni są w niego jak w obrazek. Na szczęście Maciej Frączyk nie jest święty, to i niebiańskich uczynków ani po mężu, ani po szwagrze się nie spodziewam. Autor to zresztą pierwszy youtuber, którego książkę trzymam w dłoni. Szczerze? Nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po „Osobistym (i osobliwym) Niepamiętniku…”.
Nie wiem czy kojarzycie książkę „Zniszcz ten dziennik”. Dla mnie to kolejny chwyt marketingowy, by przyciągnąć ludzką uwagę. Książka zawiera masę zadań, które mają na celu pobudzić nas do działania. A w ostateczności do zniszczenia dziennika. Może to forma terapii? Może komuś faktycznie to pomogło? Może trzeba się czasem wyżyć na kartce, by uwolnić złe duchy… A może to tylko forma żartu? Po sieci rozlała się fala „fejmu”: dlaczego „to coś” ma w ogóle miano bestsellera? A no właśnie dlatego, że sprzedało się za granicą w 2 milionach egzemplarza! Bestseller to wcale nie oznaka czegoś dobrego. To raczej oznaka, że dana książka ma dobry pijar. W Polsce pisarz wcale nie musi się aż tak bardzo napracować, by wydać bestseller. (Zresztą odsyłam tu do artykułu: „Ile książek trzeba sprzedać, żeby mieć bestseller?”)
Jeśli spotkałabym kiedyś Niekrytego Krytyka, zapytałabym się go o jedno: po coś Ty wydał tę książkę? Bo „Osobliwy Niepamiętnik” to nic innego jak odpowiedź (zresztą dość szydercza) na wspomniany wcześniej dziennik. W początkowej fazie autor chce mnie wciągnąć w interaktywną zabawę . Problem polega na tym, że mnie bardzo nudzą takie zabawy, więc drogi Maćku: Na serio nie włożyłam sobie tej kartki do ust. Baaa, nawet więcej. Lubię książki i nie wyrywam z nich kartek. Natomiast idąc dalej… Było coraz gorzej. Kolejne rozdziały były coraz bardziej lakoniczne. Czasami miałam wrażenie, że sam autor nie wie, co chciał napisać i w fazie pisania zgubił wątek. W ostateczności cała książka wydała mi się całkiem niezabawna. (Chyba, że to moja wina. Może jestem za stara? Albo za sztywna? Możliwe jest, że brak mi wapnia i to stąd to wszystko.)
W każdym razie, drogi Autorze, opis na okładce jest jasny i przejrzysty. Twoja książka to faktycznie „cyniczna i żenująca odpowiedź na Zniszcz ten Dziennik”. Problem polega na tym, że „Zniszcz ten Dziennik ” w ostateczności miał jakiś cel. Może nawet jakiejś nastolatce pomógł. A Ty? Biednego Recenzenckiego doprowadziłeś do furii i rozpaczy. I teraz – uwaga, ważna kwestia – nastał chaos. I wlepię dziennikową krótką fotorelację:

Bez tytułu

 

Książka została przekazana dzięki uprzejmości  Wydawnictwa FILIA za co jeszcze raz niezmiernie dziękuję.

filia

_______________________

blogerkaKatarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

2 comments on “Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka, Maciej Frączyk

  1. Diana Górska
    17 listopada 2015

    Zdecydowanie będę unikac..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 12 listopada 2015 by in Książki.