blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Obietnica pod jemiołą, Richard Paul Evans

obietnica-pod-jemiola

Obietnica pod jemiołą
kategoria: literatura współczesna
liczba stron:  248
cena: 34,90
wydawnictwo: ZNAK Literanova
ocena: 8/10

„- Boisz się latać?
– Nie – odparłam, kręcąc głową. – Boję się… nielatania.
– Co to znaczy?
– Dopóki jesteś w powietrzu, nie ma problemu, prawda? Problemem jest powrót na ziemię.”

~ Richard Paul Evans, „Obietnica pod jemiołą”

HANNAH

I tak też miałam z książką Richarda Paula Evansa. Uniosła mnie. Czułam, że latam. Po czym niespodziewanie spadłam w dół. Był to jeden z boleśniejszych upadków. Do dziś myśląc o tej książce, czuję jak wszystkie kości mnie bolą. Ale tak potrafi tylko Richard Paul Evans. Kiedy przeczytałam „Obietnicę pod jemiołą” miałam psychicznego doła. Zwaliłam to, co prawda, na listopadową depresję… Chociaż w głębi serca wiedziałam, co mnie tak zdołowało. To była prawdziwość tej historii. Bo nie tak dawno temu huczało w radiu i telewizji o ojcu-mordercy, który zapomniał o swoim dziecku. Nie mogliśmy tego pojąć. Jak można zostawić dziecko na 8 godzin na słońcu w zamkniętym samochodzie? Kim jest ten człowiek? Jak mógł to zrobić? A ja wiem, że jesteśmy tylko ludźmi. Popełniamy błędy. Dla tego człowieka to był najgorszy dzień w życiu. I wierzcie mi… Nigdy o nim nie zapomni.
Dopiero książka Richarda Paula Evansa uświadomiła mi, że tak naprawdę każdy z nas mógł być na miejscu tamtego człowieka. Nasze życie? To ciągła pogoń za pracą, wykształceniem, karierą… Czasami jesteśmy jak duchy – nieobecni. Działamy zero-jedynkowo. Machinalnie wykonujemy ruchy z poprzedniego dnia. Machinalnie wyjmujemy klucze ze stacyjki. Machinalnie idziemy do pracy. Podobnie miała bohaterka książki „Obietnica pod jemiołą”. Jej życie po śmierci dziecka było jednym wielkim cierpieniem. Nie można czegoś takiego zapomnieć. Przecież wtedy każdy kąt przypomina, że ktoś tu z nami był. W obliczu takiej tragedii tylko miłość i wsparcie może przynieść jakiekolwiek ukojenie. Elise niestety nie otrzymała ani jednego, ani drugiego od swojego męża. Była samotna ze swoją stratą. Kiedy poznała Nicholasa uważała, że nie zasługuje nawet na odrobinę szczęścia. Układ jaki jej wówczas zaproponował był niczym cyrograf.

„- Dlaczego mam wrażenie jakby zrzekała się własnej duszy?
– To nie jest cyrograf na wieczność. Tylko czterdzieści dziewięć dni.
Odetchnęłam głęboko.
– W porządku. Masz pióro?
– Jestem prawnikiem. Równie dobrze mogłabyś zapytać mnie, czy mam płuco.
– Bo o serce nawet nie ma co pytać.
– Jeszcze jeden fan prawników.”

~ Richard Paul Evans, „Obietnica pod jemiołą”

Ta książka to świadectwo cierpienia matki, ojca, bliskich… po stracie niewinnego dziecka. Nie ma usprawiedliwienia dla takiej śmierci. I ani ja, ani autor nie będziemy snuć morałów, o tym że trzeba wybaczać. Człowiek nigdy nie będzie w stanie pogodzić się z taką śmiercią. Natomiast należy później żyć dalej. I choć jest to najtrudniejsze na świecie… wrócić do normalności, codziennych obowiązków. Trzeba próbować. Na okładce książki możemy przeczytać: „Choć czasem wydaje się, że to miłość jest źródłem wszystkich lęków, nie ma takiego błędu, którego nie może przezwyciężyć siła przebaczenia.” Pragnę podkreślić, że przebaczenie sobie nie jest równoznaczne z zapomnieniem. To, że ktoś w końcu po wielu miesiącach,(może latach) pójdzie naprzód, nie oznacza, że zapomniał o zbrodni jakiej dokonał. Na tym chyba polega resocjalizacja, którą odbywają więźniowie.
To kolejna książka Richarda Paula Evansa, która tak bardzo mnie zszokowała, że przez wiele miesięcy nie umiałam napisać o niej ani słowa. Dziś napisałam do Was z głębi serca i mam nadzieję, że choć w małym stopniu przekonałam do sięgnięcia po tę lekturę. Warto. Dla wylanych łez. Dla zastanowienia się nad swoim życiem. Dla tego momentu uniesienia… i srogiego upadku. Warto. Bo są takie książki, które na zawsze zostają gdzieś w zakamarkach duszy. I myślę, że to jest jedna z tych historii, którą większość zapamięta.

_______________________

Katarzyna Starostkablogerka
~ eyesOFsoul ©

 

Reklamy

2 comments on “Obietnica pod jemiołą, Richard Paul Evans

  1. tosiaantonina
    16 Maj 2016

    Nie czytałam, ale w chwili wzruszenia na pewno sięgnę :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 15 Maj 2016 by in Książki.