blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Twój rok na zmianę. 52 kroki do szczęścia, Bronnie Ware

ware

Twój rok na zmianę. 52 kroki do szczęścia
kategoria: poradniki
liczba stron: 200
cena: 29,90
wydawnictwo: Czarna Owca
ocena: 9/10

„Pozwólmy, żeby życie nas zaskakiwało. Zrezygnowanie z ciągłej kontroli czyni egzystencje o wiele.”

~  Bronnie Ware, „Twój rok na zmianę”, s. 31

SPRÓBUJ

Poradniki. Kiedyś wydawało mi się, że te książki są nudne. Jak można w ogóle czytać poradniki?! Moje zdanie stopniowo zmieniałam, kiedy raz po raz zaczęłam zagłębiać się w lekturach, które były po prostu ciekawe. Mój szef ciągle się śmieje, że „za dużo czytam poradników”, bo niektóre moje wypowiedzi są „zbyt pedagogiczne”. I może faktycznie coś w tym jest? Są przecież książki, które zostają w człowieku wyryte. A poradniki? To zbiór wskazówek, które w nagłych sytuacjach człowiek wyciąga z worka. Dlatego jestem za poradnikami. A dzisiaj opowiem Wam o jednym z nich.
Jego autorką jest Bronnie Ware – blogerka, podróżniczka i autorka „Czego najbardziej żałują umierający”, która zapoczątkowała jej pisarską karierę. Inspiracją do jej pierwszej książki była praca w szpitalu z nieuleczalnie chorymi pacjentami. Dzisiaj jednak skupię się na poradniki pt.  „Twój rok na zmianę. 52 kroki do szczęśliwego życia”. Jest to zbiór 52 historii, które motywują do działania. Każda z tych historii niesie za sobą przesłanie. Autorka stara się, by te rozdziały były uniwersalne. Dzięki czemu każdy z nas może się w nich odnaleźć. A co za tym idzie… Zmiany, jakie proponuje Bronnie Ware jest nam łatwiej wprowadzić w życie.
Autorka stara się nas przekonać do tego, by być sobą. Niby proste, prawda? A jednak większość z nas miewa z tym problem. Można to zauważyć w sytuacjach stresowych, kiedy próbujemy nadrabiać „dobrą miną” lub „kiepskim żartem”. Albo gdy wchodzimy do zupełnie nowego środowiska, naszym celem jest spodobanie się wszystkim. Magdalena Witkiewicz na jednym ze spotkań autorskich opowiadała o dziewczynie, która niepochlebnie wyrażała się o niej i o jej książkach. Autorkę zasmuciło to, że gdzieś tam na świecie, ktoś jej może nie lubić. I słusznie zresztą później zauważyła, że przecież nie wszyscy muszą ją lubić. Nie musimy się podobać każdemu. Po prostu. I to jest piękne. Takiego kota, który nie lubi przykładowo pań w różowych lakierkach, też nie zmusimy do zmiany i nie zachęcimy do „lubienia różowych lakierków”. No bo przecież możemy kogoś nie lubić.

„Większość ludzi nie odnalazła swojego rytmu. Równają więc krok z resztą grupy, nawet jeśli to nie daje im szczęścia.”

~ Bronnie Ware, „Twój rok na zmianę”, s. 90

A czasem trzeba po prostu odpuścić. Takim moim prywatnym szaleństwem były studia. Odkąd tylko sięgam pamięcią chciałam zostać księgową. Pilnie uczyłam się matematyki, poszłam do technikum ekonomicznego… i nagle prach. Kiedy moi koledzy i koleżanki wybierali się na Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, ja poszłam w stronę dziennikarstwa.  Spróbowałam odnaleźć swój rytm.

„Znajdź odwagę, by wyrażać siebie. To, co inni myślą o tobie, jest niczym w porównaniu  z tym, co ty myślisz na swój temat.”

~ Bronnie Ware, „Twój rok na zmianę”, s. 90

Najpierw trzeba odnaleźć i zrozumieć samego siebie. Jeśli tego nie zrobimy, ciężko jest być szczęśliwym. Jeśli twoją pasją jest malowanie – idź i maluj.  Jeśli lubisz pisać – weź ze sobą pióro. Jeśli kochasz się w samolotach – spróbuj dotrzeć jak najbliżej swojej pasji.
Tak naprawdę przybliżyłam Wam jedynie jedną lekcje z książki „Twój rok na zmianę”. A jak widzicie mogłabym chyba zdanie po zdaniu interpretować autorkę i doszukiwać się  w jej słowach tego złotego środku.
Uwielbiam książki, które mają giętki język. Poradniki czy też powieści – je się czyta wtedy szybko, bo są lekko napisane. Nie ma w tym przekłamań ani naciągnięć. Nam się wtedy wydaje, że spotkaliśmy się z najlepszą przyjaciółką na ploty. I ten czas przy lekturze mija… w oka mgnieniu. Historie, które serwuje nam autorka są… uniwersalne. Niosą ze sobą przesłanie, uśmiech, radość, nadzieję… Ma się wrażenie, że Bronnie Ware mieszka od nas dwa domy dalej i doskonale wie, co ja myślę, gdy przeglądam się w lustrze. To są życiowe historie, życiowe emocje, życiowe sytuacje. Dlatego jest to jeden z tych poradników, które stają się nam bliskie. No bo to wszystko jest przecież takie prawdziwe. Dlatego polecam! Bo idzie zima i czas w końcu przygotować się na „nowe”, które może jest tuż za rogiem?

Dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca za książkę. Poradnik, który sprawia, że nawet szef zauważył, że coś się we mnie zmienia. A może i Wam, Czytelnicy, przypadnie do gustu? Czekam na Wasze opinie!  

czarnaowca_nowe-logo-kwadrat-698x698

_______________________blogerka

Katarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 2 listopada 2016 by in Książki.