blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Szpilki, Paryż i miłość, Paulina Wnuk-Crépy

537877-352x500

Szpilki, Paryż i miłość
kategoria: literatura obyczajowa
liczba stron:  320
cena: 34,90
wydawnictwo: Pascal
ocena: 7/10

„W Paryżu można jeździć taksówkami za darmo! Zwyczajnie. Bierzesz taksówkę, wysiadasz w żądanym miejscu i prosisz szofera, by pomógł ci znaleźć tysiącfrankowy banknot, który wpadł ci za siedzenie. Taksówkarz dodaje gazu i znika.”

– Eddie Cantor

PARYŻANKA

Kiedy słyszę: „Paryż” przenoszę się w czasie. Chodzę po Luwrze. Spaceruję po polach Elizejskich.  Zdobywam szczyt wieży Eiffla. Próbuję kupić żaby, nie znając żadnego języka obcego. Jestem dziewczynką. Mam 13 lat. Zachwyca mnie struktura miasta. Ludzie, którzy wychodzą na ulice. Kolorowi. Radośni. Sprzedają swoje rękodzieła. Malują. Mówiąc coś do siebie. Próbuję zrozumieć sens słów. Wyczytać z mimiki twarzy, gdzie chcą iść, co robią… Wyjeżdżam.
Trzynaście lat później czytam książkę Pauliny Wnuk-Crépy i to wszystko wraca. Jest żywe. Znów jestem w Paryżu. Znów tak beztrosko oglądam dzieła sztuki. Znów przechadzam się dzielnicą łacińską. Znów widzę ten duży, kolorowy świat. Znów próbuję wysłać pocztówkę, próbując sobie przypomnieć jak się mówi znaczek pocztowy po angielsku…
Nigdy nie marzyła mi się praca modelki. Nawet gdy ważyłam 45 kg, miałam opory by pokazywać ciało. Mam to zresztą do dzisiaj. Nie lubię przeźroczystych koszulek, dekoltów, obcesowych spojrzeń. Uśmiechania się, kiedy cały świat stoi mi na głowę. Mówienia, że jest dobrze, kiedy tak naprawdę wszystko jest źle. Wydaje mi się, że w modelingu chodzi o to, by zawsze być w formie. By walczyć ciągle ze swoim ciałem i umysłem. By wiecznie być na diecie. Teraz jest w modzie  zdrowa żywność. Bycie fit. Ćwiczenia z Chodakowską… Modeling kojarzy mi się w dużej mierze ze sztucznością i przyklejonym uśmiechem.

16388764_1510822065625032_604724665_o

Julia – bohaterka książki „Szpilki, Paryż i miłość”  zostaje zauważona przez łowcę talentów. Jej raptem dziewiętnastoletnie życie zmienia się nie do poznania. Praca modelki okazuje się jednak trudnym kawałkiem chleba. Ciągła rywalizacja, pokazy, w których trzeba być najlepszym, uśmiech, który nie powinien schodzić z twarzy, propozycje „pracy” wprost nie do odrzucenia – to tylko część tego, o czym pisze Paulina Wnuk-Crépy.  I jest jeszcze oczywiście miłość. Adoratorzy, którzy próbują skraść serce młodej Polce. Czy któryś z nich ma szansę?
Każda praca ma swoje jasne i ciemne strony. W dużej mierze, to czy będzie się nam dobrze pracować, zależy od… osób z którymi będziemy współpracować. Dlatego warto się zastanowić, co człowiek lubi robić.  A także zadbać o dobre stosunki międzyludzkie. Bez więzi, życzliwości ani szacunku na żadnym stanowisku i za żadne pieniądze człowiek nie będzie potrafił się odnaleźć. Julia miała szczęście. Spotkała na swej drodze ludzi, którzy pokazali jej którędy iść. Uniknęła dzięki temu wielu kłopotów, które czyha na młode dziewczyny. Modelka jest w dużej mierze narażona na dość niekomfortowe sytuacje lub/i niemoralne propozycje.  W końcu drabina sławy ma różne szczeble!
Autorka opowiada również o przyjaźni, która wydaje mi się, że odgrywa tu dość znaczą rolę. W końcu bohaterka książki nagle znajduje się wśród obcych ludzi, w obcym mieście, w ciągłym wyścigu szczurów… Bo każda z nich chce być najlepsza, mieć jak najlepszy kontrakt, pokazać się z jak najlepszej strony. To ważne, by w tym nieustającym pędzie, nie zgubić własnego „ja”.
Książka dość przyjemna w odbiorze. Może brakowało mi w niej jakiegoś mocnego zwrotu akcji. Czegoś, co by mnie zaskoczyło. Natomiast jest to jedna z tych pozycji książkowych, która wpisuje się w stricte kobiecą półkę. Autorka pisze na tyle dobrze, że nie odłożyłam jej książki na bok. A ostatnio parę książek, pomimo wielu prób, nie potrafiłam przeczytać. Pisze lekko. (Skreśl górnolotnie.) I myślę, że wielu Czytelniczkom może się spodobać, bo… to wcale nie jest tylko książka o modzie. To książka o ludziach, przyjaźni, karierze, Paryżu i miłości! A o tej ostatniej to my kobiety przecież lubimy czytać.

Autorce życzę przede wszystkim wiary w siebie. Myślę, że z każdą kolejną książką będzie jeszcze lepiej. Bo przecież każde pióro musi w końcu dać się dobrze wyrobić. A „Szpilki, Paryż i miłość” polecam do samotnych wieczorów przy lampce wina!

Książka została przekazana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Pascal, za co jeszcze raz dziękuję.
pascal

_______________________blogerka

Katarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 27 stycznia 2017 by in Książki.