blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Ostatnia rola Hattie, Mindy Mejia

Ostatnia rola Hattie
kategoria: sensacja/kryminał
liczba stron: 350
cena: 36,90
wydawnictwo: Burda Książki
ocena: 6/10

Miłość bywa destruktywna. 

MASKI

Jedno wydarzenie. Kilka osób. Wiele wersji. Co tak naprawdę przydarzyło się lubianej Hattie, której śmierć wstrząsnęła całym miasteczkiem?  Ostatnio pisałam Wam o książce, której akcja toczyła się dosłownie  w tempie „slow motion”. W wypadku tej książki mamy jazdę bez trzymanki. Autorka raz po raz przyspiesza akcję. I w pewnym momencie wydawało mi się, że siedzę w przedziale złego pociągu!
Ale od początku. Hattie wydaje się być niezwykle miłą osobą, którą wszyscy znają w małym miasteczku Pine Valley. Z biegiem czasu dowiadujemy się, że Hattie miała wiele twarzy. W zależności od osób i sytuacji zmieniała swoją maskę.

„Bo nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę. A przed człowiekiem schronić się można tylko w objęcia innego człowieka.”

~ Witold Gombrowicz

Co tak naprawdę wpłynęło na zachowanie Hattie? Dlaczego zachowywała się w taki sposób? Czy miała wielu wrogów, którzy pragnęli jej śmierci? Już na początku książki dowiadujemy się, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. Że śmierć Hattie to było brutalnie morderstwo.
Rzeczywiście sama książka zaczyna się typowo… od śmierci. Skoro jest trup, muszą być ślady. Skoro znajdą się ślady, to znajdą się też i winni. Jak na książkę o gatunku thrillera zabrakło mi w niej tej mroczności i grozy. Nietrafnie też porównano książkę do „Miasteczka Twin Peaks”. Wydaje mi się, że Wydawnictwo niechcący strzeliło sobie taką informacją w kolano.

Odchodząc od porównań – książka jest jednak dobrze napisana. Akcja nabiera tempa. Coś w tej książce się dzieje. Inna sprawa, że bohaterka książki nagle z anioła staje się wcieleniem diabła. I w pewnym momencie dochodzi się do wniosku, że sama jest sobie winna. Więcej w książce jest takich zawirowań psychologicznych. Portrety poszczególnych postaci są dość dobrze i mocno skonstruowana, i w sumie to  właśnie na ich podstawie opiera się cała historia. Trochę żałuję, że w książce zabrakło takiej… Jakby to powiedzieć – mocnej pointy. Czegoś, co by mnie zwaliło z nóg. Autorka postawiła na prostą zagadkę, którą Czytelnik nitka po nitce… jest w stanie sam rozwikłać. Można było bardziej rozbudować wątek morderstwa. Postawić do tego tanga osoby trzecie. Natomiast lektura tej książki była jednym z ciekawych czasoumilaczy w te dość ponure ostatnio popołudnia.

Doszukałam się, że to pierwsza powieść Autorki. I jako debiut uważam, że ta książka jest warta uwagi. Myślę, że Autorka kolejnymi powieściami jest w stanie zawładnąć światem! Mindy Mejia pokazuje, że miłość… może być przyczyną tragedii. Że jedna zła decyzja może sprawić, że wszystko się zmieni. O tych maskach i innych komplikacjach przeczytacie w „Ostatniej roli Hattie”. Być może Wam ta książka pokaże zupełnie inne oblicze. Czekam na Wasze komentarze!

Książka została przekazana przez Wydawnictwo Burda Książki, za co jeszcze raz dziękuję.

_______________________blogerka

Katarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 25 kwietnia 2017 by in Książki.