blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

Milion odsłon Tash, Ormsbee Kathryn

RECENZJA PREMIEROWA
PREMIERA 17.08.2017 r.

Milion odsłon Tash
kategoria: literatura młodzieżowa
liczba stron: 348
cena: 39,90
wydawnictwo: OTWARTE
ocena: 6/10

„Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.”

~ Stanisław Lem

VLOGI

Prawda jest taka, że liczba idiotów każdego roku rośnie. Można to dostrzec logując się na różnego typu portale społecznościowe lub czaty. Jałowe dysputy, trolling, zazdrość i zawiść… to motywy przewodnie ludzi, którzy zamknęli swoje życie właśnie w pikselach.  Trochę to przykre, że nawet w naszym blogerskim świecie ludzie potrafią sobie podkładać świnie. Nie ma na to żadnej mądrej rady. Może jedynie taka, by robić to, co się kocha i nie patrzeć na innych.
Taką też zasadę przyjęła Tash, kiedy nagle na jej kanale vlogerskim liczba subskrybentów niebotycznie wzrosła. Dziewczyna na kanał wrzucała coś na kształt amatorskiego serialu, stworzonego na podstawie powieści „Anny Kareniny”. Zamieszanie jakie wytworzyło się wokół niej i serialu, sprawiło, że Tash musiała uporać się zarówno z miłymi, jak i negatywnymi komentarzami. To też pokazuje dobre i złe strony sławy. Człowiek widzi, na kim można polegać, a kto… podkłada przysłowiowe świnie.

Ale ta książka nie jest tylko o tym. To też powieść o przyjaźni, relacjach rodzinnych, o odkrywaniu swojego ciała i seksualności, a co za tym idzie… To też powieść o związkach, pierwszej prawdziwej miłości i łzach, gdy serce niechcący zostaje złamane. Bohaterka zostaje wystawiona na ciężką próbę. Kiedy na młodą osobę spada tak wiele na raz, można w pewnym momencie uwierzyć, że nie da sobie człowiek rady. Czy Tash pokaże jaka siła w niej drzemie?
Skusiłam się na tę książkę ponieważ uwielbiam literaturę rosyjską. A „Anna Karenina” to jedna z tych lektur, które są wciąż aktualne. Dlatego książkę przeczytałam stosunkowo szybko… Natomiast bardzo ciężko było mi zabrać się za jej recenzję. Dla mnie główna bohaterka jest trochę niedopracowana. Wydaje mi się, że to co ją spotkało, to jak poradziła sobie ze wszystkimi problemami, jaką postawę przyjęła… Nie jest do końca autentyczne. Ta sztuczność, którą wyczułam sprawiła, że Tash stała się dla mnie odległa i irytująca. Sama książka nie jest górnolotna. Ale nie spodziewałam się po niej lektury na miarę Lwa Tołstoja. Natomiast od książek młodzieżowych oczekuję jednak jakiegoś takiego pozytywnego „powera”, którego tu  po prostu nie było.

Mimo wszystko uważam, że książka jest godna polecenia. Moje złe wrażenie prawdopodobnie wynika z nie polubienia głównej bohaterki. Dla mnie ona była miałka, a co za tym idzie sytuacje, w których się znalazła i decyzje, które podejmowała nie zawsze wydawały mi się słuszne. Ja byłam nieco inną nastolatką i z mojej perspektywy świat wyglądał trochę inaczej. Ale żyjemy w XXI wieku i ten wiek rządzi się faktycznie innymi zasadami. A biedna blogerka z bloga Recenzenckiego, chyba już po prostu jest staruszką, która nie powinna czytać takich książek.
Jeśli jednak skusicie się na lekturę „Milion odsłon Tash”, to dajcie znać w komentarzu, czy polubiliście główną bohaterkę? Czy wszystkie  jej decyzje były według Was słuszne?

Książka została przekazana przez Wydawnictwo OTWARTE, za co jeszcze raz dziękuję.

_______________________blogerka

Katarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

3 comments on “Milion odsłon Tash, Ormsbee Kathryn

  1. Gandalf
    29 sierpnia 2017

    Również uważamy, że po tę książkę warto sięgnąć. Sam pomysł nawiązujący do „Anny Kareniny” jest interesujący i tytuł czyta się bardzo przyjemnie. To dobra pozycja na zakończenie wakacji, jeśli mamy ochotę na coś lekkiego, co jednocześnie porusza dość istotne problemy.

  2. Mateusz Skrzyński
    17 sierpnia 2017

    „Ja była nieco inną”, zjadło „m”.
    Przydatna recenzja, jak zawsze z resztą.

    • Recenzencki
      17 sierpnia 2017

      Dziękuję! Na starość to jestem już nawet ślepa, hehe, już poprawiam. :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 17 sierpnia 2017 by in Książki.