blog Recenzencki

Bez książek człowiek byłby bezludny…

CzaroMarownik 2018. Magiczny kalendarz, praca zbiorowa

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA 13.10.2017 r. 

CzaroMarownik 2018. Magiczny kalendarz
kategoria: kalendarz
liczba stron: 448
cena: 34,90
wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
ocena: 9/10

„Twórz własne szczęście! Jeśli nie lubisz czegoś w swoim życiu… Spróbuj to zmienić!”

CZARY-MARY

Nie wyobrażam sobie swojej pracy bez kalendarza. To właśnie w nim znajduje się moja druga pamięć. W szczególności, że jako pracownik mam dużo terminów na głowie. Niestety (a może i na całe szczęście?) nie jestem cyborgiem i korzystam z wszelkich pomocy, jakie życie daje. Tym razem z odsieczą, niczym książę na białym rumaku, przybywa Wydawnictwo Kobiece. A kalendarz, który mam zaszczyt przetestować nazywa się… CzaroMarownik! Jego cudowna nazwa przyciągnęła od razu moją uwagę. Zresztą jeśli uważnie śledzicie fanpage Recenzencki, to z pewnością wiecie, że moja teściowa ma coś z czarownicy. (Nie żebym nie lubiła teściowej. Przecież to nie jej wina, że te wszystkie żarty powtarzane w Internecie są o niej.) Dlatego również otaczam się jakąś magiczną aurą, gdyby przypadkiem zechciała mnie… przekląć.

       

A tak poważnie! Kalendarz jest niezbędnym elementem w mojej torebce. Bez niego? Jak bez ręki. Ciężko poruszać się w odmętach codzienności. Zapisuję w nim istotne terminy i spotkania, które w tempie życia, jakie obecnie prowadzę, po prostu mi uciekają. Przeczytałyśmy kiedyś z teściową w jakimś horoskopie, że jestem typem, który lubi otaczać się luksusowymi rzeczami. Kiedyś mnie to zdanie śmieszyło. Ale z biegiem lat zauważyłam, że coś w tym jest. Że wolę poczekać i kupić sobie za miesiąc, dwa lepszą torebkę, niż kupować coś, bo jest promocja. Można więc powiedzieć, że jestem wymagająca. Ale co tu można wymagać od kalendarza?


A ja, moi drodzy, mam dość wysokie wymagania. Dla mnie kalendarz to nie tylko miejsce na notatki z pracy. Dla mnie to całe archiwum myśli, które przebiegają przez moją głowę. Pomysły na opowiadania, wiersze, recenzję książki, którą przeczytałam trzy dni temu i nie mogłam dojść do ładu ze swoimi odczuciami. To numery telefonów kontrahentów i daty urodzin rodziców, bo do dnia dzisiejszego nie wiem, kiedy mają urodziny. (Wiem, wiem, niedobra ze mnie córka.) Dlatego chciałabym, by te wszystkie ważne i mniej ważne notatki, były w ładnej oprawie. Czego oczywiście nie brakuje CzaroMarownikowi! Jego okładka mnie urzekła. I mam nadzieję, że nachodzący Nowy Rok oczaruje mnie równie mocno, jak ten kalendarz.
Drugim elementem jest miejsce na notatki. Czasem potrzebuję tego miejsca naprawdę dużo. A z drugiej strony nie chcę nosić w torebce niepotrzebnej cegły, która obciąża moje prawe ramię. Wydaje mi się, że pod tym względem Wydawnictwo Kobiece spełnia moje oczekiwania w stu procentach.
Moja babcia kupowała zawsze kalendarz taki ścienny z wyrywanymi kartkami. Z jednej strony kartki był inspirujący cytat, a z drugiej jakiś przepis na ciasto lub jakaś ciekawostka z życia Eskimosów. Uwielbiałam sprawdzać te cytaty. Zresztą to właśnie od tamtego kalendarza prowadzę sobie taki mały zeszyt, w którym zapisuję inspirujące myśli. W CzaroMarowniku każdy dzień jest opatrzony jakąś sentencją. Jestem tymi sentencjami zachwycona! Koniecznie musicie je poczytać.


CzaroMarownik jest bogaty w wiele wskazówek i nowinek z zakresu urody, zdrowia oraz stylu życia. M.in. przypomina, co każda kobieta powinna mieć w szafie (moje białe koszule wywaliłam zaraz po obronie na studiach. To był pierwszy krok z pożegnaniem się z Uczelnią. Okazuje się jednak, że biała koszula jest ponadczasowa i koniecznie powinna znaleźć się w szafie. Cóż… będę musiała wybrać się koniecznie przez to na zakupy!) Dowiedziałam się również, co oznacza pozycja, w której śpię: „niemal połowa ludzi na świecie śpi w tej pozycji! Co oznacza? Jeśli tak zasypiasz, prawdopodobnie nie czujesz pełnego zaufania w stosunku do otoczenia. Masz dystans do świata, jesteś bardzo wrażliwa. Potrzebujesz ochrony bliskich.” O jakiej pozycji mowa? Dowiesz się kupując CzaroMarownik!

ZALETY:

  • czcionka, przejrzystość
  • dużo miejsca na notatki
  • złote myśli, które pobudzają do dzsiałania
  • zmieści się do damskiej torebki
  • ciekawostki z rożnych dziedzin życia
  • graficznie cieszy oko
  • nie jest udziwniony (nie ma w nim diagramów, biogramów, gramów, tabel, wykresów, matematycznych zawiłości, których ja jako kobieta nie znoszę

WADY:

  • brak

Widać, że ten kalendarz został stworzony z myślą o kobietach, takich jak ja lub Ty. Zresztą CzaroMarownik nie potrzebuje żadnych recenzji. On sam się broni. W końcu jest jak rycerz na białym rumaku! Wystarczy, że pójdziecie do najbliżej księgarni i go zobaczycie. Będziecie oczarowane!

Kalendarz został przekazany przez Wydawnictwo KOBIECE, za co jeszcze raz dziękuję.

_______________________blogerka

Katarzyna Starostka
~ eyesOFsoul ©

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Information

This entry was posted on 19 września 2017 by in Książki.