Jeszcze się kiedyś spotkamy, Magdalena Witkiewicz

„(…) życie ludzkie jest jak porcelanowe filiżanki. Kruche, delikatne. Po latach możemy spotkać się, niby jesteśmy tacy sami, a jednak rysy, którymi życie nas naznaczyło, mogą uczynić nas zupełnie innymi ludźmi. Tak jak spękania na filiżankach mogą narysować na nich zupełnie nowy wzór.”

– Magdalena Witkiewicz, „Jeszcze się kiedyś spotkamy”

RECENZJA PREMIEROWA – premiera książki 15 maja 2019 r.

„Jeszcze się kiedyś spotkamy” to zdecydowanie dobry tytuł. Daje nadzieję, że przecież nic jeszcze nie jest stracone. Że w sercach pozostajemy wciąż żywi. Jest takie stare porzekadło: ‚Historia lubi się powtarzać’. Myślę, że jest to motyw przewodni najnowszej książki. W końcu główna bohaterka, Justyna, postępuje podobnie jak swoja babcia Adela. Zresztą… obie kobiety (mimo dzielących ich lat) mają podobne dylematy. I ich losy biegną jednym torem.

W dobie internetu… dość popularne są związki na odległość. Z jednej strony dają nam one wiele możliwości i swobody. A z drugiej wystawiają nas na wielką próbę. Bo czymże jest miłość, jak nie wspólną poranną kawą i cichym dzień dobry lub spokojną nocą, kiedy to można wtopić się w ramiona ukochanego? Czy mamy w sobie na tyle samozaparcia, by być wiernym? Czy miłość może przezwyciężyć kilkaset kilometrów? Z własnego doświadczenia wiem, że jest to naprawdę trudne. I nie chodzi tu o to, że się nie kocha drugiej osoby, ale o to, że codziennie jesteśmy narażeni na wiele pokus. I można odmówić sobie, raz, dwa, dziesięć, sto razy… Ale przyjdzie ten sto-pierwszy raz… I świat stanie na głowie.
Przed właśnie takimi dylematami staje Justyna. Czy będzie potrafiła podjąć słuszną decyzję? Czy pójdzie za głosem serca? I czy dokonany wybór będzie właściwy?

Magdalena Witkiewicz Official w najnowszej książce powraca do nas z historią, która zahacza po części o okres wojenny. A był to dość trudny okres. Wielu mężczyzn ginęło na froncie. Wielu mężczyzn nigdy nie powróciło do domu… Kobiety przez wiele lat czekały na swoich ukochanych. Ale ile można czekać?
Magda jest trochę w tej książce taką Czarodziejką, która przenosi Czytelnika w świat tęsknoty, nadziei i miłości. Nawet nie wiem, kiedy zdążyłam przeczytać te 500 stron, a przecież… Nie mam łatwo przebrnąć przez książkę, kiedy mój Bąbel domaga się coraz to większej uwagi. Znacie styl Autorki. W kwestii lekkości pióra nic się nie zmieniło. Cieszę się, że Magda pokazała w książce, że w czasie wojny nie wszystko było czarno-białe. Nie zawsze Niemiec był zły. I nie zawsze Polak był dobry. O czym przecież łatwo zapomnieć. Widać, że Autorka zrobiła dobry research. W książce można spotkać m.in. fragmenty z gazet z czasów wojny.

„Jeszcze się kiedyś spotkamy” – to losy dwóch kobiet, które przeplatają się w czasie. Historie tak podobne… A inne…
Tak naprawdę nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać, by nie zdradzić zbyt wiele szczegółów z treści, a żeby jednak przekonać Was, byście tym razem dali się porwać w wir tej opowieści. Tym razem Magdalena Witkiewicz mnie nie zawiodła. I pomimo ostatnio dość ponurych dni, dzięki tej książce, pojawiło się słońce.

Polecam!

Jeszcze się kiedyś spotkamy
kategoria: literatura obyczajowa
liczba stron: 500
cena: 39,90 zł
wydawnictwo: FILIA
ocena:  9/10

Książka została przekazana dzięki uprzejmości  Magdaleny Witkiewicz oraz Wydawnictwa FILIA.
filia

Reklamy

4 myśli w temacie “Jeszcze się kiedyś spotkamy, Magdalena Witkiewicz

  1. Niby mnie ciągnie, bo po duecie Witkiewicz-Rogoziński mam ochotę czytać książki i jednego i drugiego autora, ale nie wiem czy mi podpasuje. :P

    1. Książki Magdy są różne. Ja ma ciągle w pamięci „Zamek z piasku” i jest to książka numer jeden, jeśli chodzi o Magdę Witkiewicz. Natomiast myślę, że „Jeszcze się kiedyś spotkamy” zajęła właśnie zacną pozycję drugą – ale wciąż jest to podium. ;) Warto spróbować!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s